Cisza przed burzą

Jest teraz cisza przed burzą. La Niña była słabiutka na początku jesieni w 2016 i odeszła na przełomie jesieni i zimy. A El Niño było jeszcze słabsze i  jeszcze krótsze pod koniec zimy i na początku wiosny 2017 r. Prawie go nie było. I mamy stan równowagi pomiędzy ochłodzeniem a ociepleniem. Podczas La Niña górne warstwy oceanu są chłodniejsze, gdyż zimne wody głębinowe intensywnie wypływają na jego powierzchnię co ma wpływ na mniejsze parowanie, a więc atmosfera się silnie ochładza. I w tym samym czasie pasaty bardzo silnie transportują energię cieplną z atmosfery w głębiny oceanów. Natomiast podczas El Niño górne warstwy oceanu są cieplejsze, gdyż zimne wody głębinowe bardzo słabo wypływają na jego powierzchnię, co ma wpływ na intensywne parowanie, a więc atmosfera się silnie ociepla. I w tym samym czasie pasaty są bardzo spokojne i nie pchają tak energii cieplnej w głębiny oceanów, ale w jej warstwy powierzchniowe. Teraz nie mamy ani La Niña ani El Niño. Stan permanentnej równowagi (NOAA). Continue reading „Cisza przed burzą”

Spektakularne zjawiska a świadomość klimatologiczna

Bardzo interesujący efekt psychologiczny panuje. Ludzie na ogół kojarzą globalne ocieplenie ze wzrostami temperatur. Tymczasem badania klimatu pokazują, że globalne ocieplenie to nie tylko upały, susze czy pożary. To również huragany, którym towarzyszą nawalne opady deszczów i powodzie.

Trzy żywioły. Ogień, woda i wiatr. Trzy żywioły, które już towarzyszą ludziom od powstania pierwszych kultur plemiennych. Ludzie spostrzegali te żywioły w postaci Bogów. Zaczęli prowadzić życie rytualne. Składali ofiary z ludzi, zwierząt i roślin aby przebłagać bogów uosabiających żywioły natury.

Te trzy żywioły – ogień, a właściwie Słońce oraz woda w postaci oceanów i mórz oraz wiatr przybierający nieraz postać huraganów były względnie ustabilizowane przed nadejściem XXI wieku. W XX wieku żywioły te były dość skrupulatnie badane aż do dziś. I np. w latach 60 tylko w nielicznym gronie specjalistów badających klimat, było wiadomo, że Ziemia ociepla się w tajemniczy sposób. Nie wysuwano jeszcze wówczas śmiałych wniosków, że było to spowodowane z winy ludzkości. Continue reading „Spektakularne zjawiska a świadomość klimatologiczna”

Coraz cieplejsze zimy i noce oraz oceany

Globalne ocieplenie pokazuje nam coraz wyraźniej, że to zimy odegrają kluczową rolę, a nie lata w postępującym antropogenicznym ociepleniu. To samo dotyczy ciepłych nocy, a nie dni upalnych.

I najistotniejsze. W całym systemie klimatycznym Ziemi globalne ocieplenie przede wszystkim postępuje w oceanach aniżeli na lądach.

Zimy i lata

Zimy stają się nie tylko coraz cieplejsze, ale również coraz krótsze. W klimacie umiarkowanym Europy Środkowej pokrywa śnieżna coraz częściej pojawia się dopiero na początku stycznia i zanika czasem już w połowie lutego. Wszystko też zależy od wielu sprzężeń zwrotnych wewnątrz systemu klimatycznego Ziemi, takich chociażby jak oscylacja południowopacyficzna ENSO. Continue reading „Coraz cieplejsze zimy i noce oraz oceany”

Czy 2017 rok będzie chłodniejszy od 2016?

Wszystko na to wskazuje, że 2017 rok może być po długim czasie, bo od 2011 roku, chłodniejszym rokiem niż 2016. Bo to w 2011 roku Ziemia była chłodniejsza niż w słynnym 1998 roku, gdy szalało najpotężniejsze w XX wieku El Niño, które tak przyczyniło się do tak silnego ocieplenia naszej planety, że po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z wybielaniem raf koralowych na całym świecie, a w szczególności u wybrzeży północno-wschodnich Australii.

Jednak według badań NOAA, w 2011 roku koncentracja dwutlenku węgla wynosiła 390,44 ppm (parts per million), a w 1998 roku wyniosła 365,55 ppm. A więc o prawie 25 ppm więcej. To bardzo dużo. Jednak w 1998 roku anomalia temperatury na świecie, według NASA GISS, względem okresu bazowego 1951-1980 wyniosła 0,65°C, a w 2011 roku 0,60°C. Continue reading „Czy 2017 rok będzie chłodniejszy od 2016?”

Wybuch superwulkanu, upadek asteroidy, wojna nuklearna

Tylko te trzy zjawiska badane również w modelach klimatycznych przez naukowców, jak wybuch superwulkanu (Claudia Timmreck, 2012), upadek asteroidy (Curt Covey i in., 1994) i wojna jądrowa (Curt Covey, Stephen Schneider i Starley Thompson, 1984), mogą spowodować nieprzewidywalne zaburzenia klimatyczne do tego stopnia, że klimat zamiast się ocieplać będzie się schładzać.

Obecnie ciąg ocieplenia globalnego jest spowodowany naszą działalnością. Atmosfera ogrzewa się, przy wzroście corocznym koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze 2,5 ppm, tylko dzięki nam. Spalając paliwa kopalne i wylesiając Ziemię, zwłaszcza lasy tropikalne, przyczyniamy się do tego, że nasz wpływ jest coraz większy.

Tylko kataklizm być może jest w stanie wszystko odwrócić. Kataklizm prowadzący do zmasowanego zapylenia atmosfery, które spowodowałoby drastyczne ograniczenie dopływu energii słonecznej do powierzchni Ziemi, a przyczyniłoby się do większego odbijania promieni słonecznych z powrotem w kosmos. Continue reading „Wybuch superwulkanu, upadek asteroidy, wojna nuklearna”

Zanikające produkty wietrzenia chemicznego i postępujące ocieplanie oraz zakwaszanie oceanów świata

Produkty wietrzenia chemicznego (jony Ca2+ i HCO3) powstały ze skał węglanowych (CaCO3) w reakcji chemicznej z absorbowanym z atmosfery dwutlenkiem węgla (CO2) i wodą (H2O) pochodzącą z wód gruntowych lub pobliskich rzek, w których z kolei powstają wspomniane zarówno jony wapnia Ca2+ (kationy), jak i jony wodorowęglanu HCO3 (aniony).

CaCO3 (s) + CO2 (g) + 2H2O (l) -> Ca2+ (aq) + 2 HCO3 (aq)

Gdy reakcje chemiczne przebiegają bez zakłóceń i nie brakuje jonów wapnia, to wody są w miarę umiarkowanie uzasadowione wokół pH grubo powyżej 8,1, choć w coraz większej liczbie tropikalnych wód oceanicznych zakwaszenie postępuje i pH obniżyło się tam już do granicy 8,1 pH. Zwłaszcza tak się stało wokół Wielkiej Rafy Koralowej u wybrzeży północno-wschodniej Australii (Lee Kump i in., 2009). Continue reading „Zanikające produkty wietrzenia chemicznego i postępujące ocieplanie oraz zakwaszanie oceanów świata”

Różnice i podobieństwa pomiędzy parą wodną a dwutlenkiem węgla w atmosferze Ziemi

Na Ziemi jest tak, że wszelkie pierwiastki i związki chemiczne są w takiej ilości aby mogły funkcjonować wszystkie sfery naszej planety (zbiorniki), takie jak atmosfera, hydrosfera, biosfera, litosfera. Abyśmy mogli bez zakłóceń żyć, nie może być ich ani za dużo ani za mało.

Co z tego, że pary wodnej na Ziemi tuż przy powierzchni Ziemi potrafi być nawet 100 razy więcej niż dwutlenku węgla, skoro to właśnie ten drugi gaz w pewnym sensie steruje procesami klimatycznymi na naszym globie. Obecnie koncentracja CO2 przekroczyła 400 ppm. W połowie XXI w. będzie to już 450 ppm, a pod koniec naszego wieku będzie to już 560 ppm, podwojenie stężenia CO2 od 1750 r, przy założeniu oczywiście scenariusza emisji antropogenicznych, business-as-usual (8.5 RCP – Representative Concentration Pathway). Continue reading „Różnice i podobieństwa pomiędzy parą wodną a dwutlenkiem węgla w atmosferze Ziemi”

Największe zmiany klimatu są na najwyższych szerokościach geograficznych oraz wysoko w górach

Na pewno byśmy oczekiwali tego aby lód topniał w takim tempie jak dawniej, ale to już jest niemożliwe. I to nie tylko w Arktyce, ale i również w Antarktyce. Nawet zatrzymanie całkowite emisji gazów cieplarnianych do atmosfery i do oceanu nic nie da. Procesy naturalne zostały też już uruchomione. Lodowce na Grenlandii i na Antarktydzie oraz w górach na całej kuli ziemskiej będą jeszcze przez kilka stuleci topnieć (Tim Barnett i in., 2005) i podnosić poziom oceanów i mórz na całym świecie (Robert Nicholls i Anny Cazenave, 2010).

Tak więc, lód będzie i tak coraz więcej topniał niż zamarzał. Ale jakbyśmy stali się proekologiczną cywilizacją, która całkowicie przeszłaby na odnawialne źródła energii, topniałby on znacznie wolniej. Temperatura i koncentracja dwutlenku węgla podnosiłaby się wciąż w górę co najmniej 2-3 dekady. Ale ten scenariusz jest chyba raczej niemożliwy. Jesteśmy zbyt mocno przywiązani do paliw kopalnych takich jak węgiel kamienny, brunatny, ropa naftowa, gaz ziemny, a ostatnio także piaski roponośne i łupki bitumiczne (Robert W. Howarth i Renee Santoro, 2011). Continue reading „Największe zmiany klimatu są na najwyższych szerokościach geograficznych oraz wysoko w górach”

Rosnąca z dekady na dekadę nadwyżka ciepła w atmosferze (troposferze) Ziemi

Przyrost koncentracji dwutlenku węgla (ppm – parts per million) w atmosferze Ziemi z 1980 r. do 2016 r. To znaczy ilość cząteczek CO2 (w ppm) na milion cząsteczek powietrza atmosferycznego

Według systematycznego monitoringu NOAA (National Oceanic and Atmospheric Adimnistration) w ciągu 36 lat (1980-2016) koncentracja dwutlenku węgla urosła aż o 64 ppm (parts per million – 64 cząsteczki dwutlenku węgla na 1 000 000 cząsteczek powietrza). Z 338.80 ppm w 1980 r. na 402.87 ppm w 2016 r. Continue reading „Rosnąca z dekady na dekadę nadwyżka ciepła w atmosferze (troposferze) Ziemi”

Obecnie nie grozi nam żadne poważne ochłodzenie klimatu w regionie północnoatlantyckim

Kiedy załamałaby się atlantycka południkowa cyrkulacja wymienna AMOC (Atlantic Meridional Overturning Circulation) nie mielibyśmy do czynienia z podobnym ochłodzeniem jak w Młodszym Dryasie (Younger Dryas) 12,8-11,65 tys. lat temu, ponieważ oceany są wielokrotnie cieplejsze dziś niż w tamtym okresie. Świat jest teraz co najmniej o 1-2 stopnie Celsjusza cieplejszy niż wówczas. Średnia roczna koncentracja dwutlenku w atmosferze wynosi dziś 402 ppm w Młodszym Dryasie było to około 270 ppm. A więc, ponad 132 ppm mniej niż dziś. Continue reading „Obecnie nie grozi nam żadne poważne ochłodzenie klimatu w regionie północnoatlantyckim”