Czy powiedzieć dzieciom prawdę o zagrożeniach klimatycznych i ekologicznych?

Powiedzieć czy nie? A jak powiedzieć, to kiedy. No właśnie. Boimy się powiedzieć by nie odebrać dzieciom dzieciństwa. Może jednak do końca wieku przedszkolnego nie mówić nic, ale wraz z rozpoczęciem wieku szkolnego powoli jednak trzeba zacząć mówić prawdę o zagrożeniach klimatycznych i ekologicznych.

Tylko jak mówić. Właśnie. Nie należy absolutnie rozsnuwać wizji katastroficznych, tylko najprostszym językiem mówić czym jest i jak działa system klimatyczny Ziemi i czym jest i jak działa biosfera Ziemi. Stopniowo należy przygotować dzieci do najważniejszych informacji dotyczących zagrożeń klimatycznych i ekologicznych. Najpierw muszą mieć szeroki zakres wiedzy jak to wszystko wyglądało w jeszcze względnie bezpiecznym świecie. Continue reading “Czy powiedzieć dzieciom prawdę o zagrożeniach klimatycznych i ekologicznych?”

Wymieranie gatunków już trwa

1/3 gatunków roślin, zwierząt i grzybów zniknie w ciągu 50 lat jeśli dalej będziemy kontynuować scenariusz emisji biznes jak zwykle. Dotyczy to też tych gatunków, które spożywamy. Szacuje się, że w połowie XXI w. liczba mieszkańców Ziemi przekroczy 10 miliardów, a żywności zacznie ubywać. Zacznie ubywać przede wszystkim gatunków dzikich, które nie będą mogły się nie tylko zaadaptować do przekształconych krajobrazów przez rosnącą populację naszego gatunku, ale i też nie będą mogły się dostosować do coraz wyższego wzrostu średniej temperatury powierzchni Ziemi. Również ujemny wpływ na nie będą miały nasilające się ekstremalne zjawiska pogodowe i bardzo silne wahania temperatur.  Continue reading “Wymieranie gatunków już trwa”

Tlenowa biosfera Ziemi jako samoregulujący się system planetarny

Dzisiejszej biosferze raczej nie grozi nic, ale gatunkom ją zamieszkującym, już niestety tak. Po spaleniu wszystkich paliw kopalnych temperatura Ziemi podniesie się co najwyżej do 10 stopnie Celsjusza. Ale przecież tego nie zrobimy. Bo po pierwsze, prędzej nasz gatunek wymrze. A po drugie, raczej nie dopuścimy do tego. Zdajemy sobie coraz większą sprawę, że powodujemy ocieplanie się świata, choć jeszcze inwestujemy w paliwa kopalne. Ale to się powoli zmienia. Ale jednak zbyt powoli, bo klimat Ziemi ociepla się coraz szybciej.

Continue reading “Tlenowa biosfera Ziemi jako samoregulujący się system planetarny”

Jak się ociepla świat

Działalność eksploatacyjna ekosystemów taka jak wylesianie, osuszanie mokradeł oraz inne zmiany użytkowania gruntów mają bardzo duży wpływ na przyspieszony wzrost średniej temperatury powierzchni Ziemi, nad lądami i oceanami. Jest to w tej chwili ponad 11 % emisji gazów cieplarnianych.
Najważniejszym problemem dla ludzkości i destrukcyjnym wpływem na biosferę jest jednak spalanie paliw kopalnych jak węgiel kamienny i brunatny, ropa naftową, lupki bitumiczne, piaski roponośne czy gaz ziemny. Emisje gazów cieplarnianych z tej destruktywnej działalności człowieka wynoszą około 89 %.

Continue reading “Jak się ociepla świat”

Minimum 24 cyklu słonecznego a obecna najcieplejsza dekada w historii pomiarów od 1880 roku

Obecny 24 cykl słoneczny, którego koniec minimum przypadnie za rok pokazuje jeszcze jeden ważny aspekt antropogenicznego ocieplenia klimatu, że od ponad 100 lat najmniejszy ten cykl słoneczny z najmniejszą jak do tej pory aktywnością słoneczną wskazuje wyraźnie, że średnia temperatura powierzchni Ziemi w ciągu kończącej się tej dekady bezprecedensowo wywindowała w górę i niestety nadal rośnie wraz z z coraz wyższą koncentracją gazów cieplarnianych.

Continue reading “Minimum 24 cyklu słonecznego a obecna najcieplejsza dekada w historii pomiarów od 1880 roku”

Tlen i dwutlenek węgla – dwa zasadnicze gazy podtrzymujące biosferę na Ziemi oraz coraz bardziej zaburzany mechanizm ich interakcji w systemie klimatycznym

Ciekawą sprawą jest temat koncentracji tlenu w systemie klimatycznym w stosunku do koncentracji dwutlenku węgla. Aby jednak zrozumieć mechanizm tlenowy w nim, trzeba także wziąć pod uwagę mechanizm węglowy, a ściślej cykl węglowy, zarówno szybki, jak i wolny. A więc, po kolei.
Wzrost temperatury globalnej powoduje też znaczny wzrost temperatury oceanów do których trafia część nadwyżki dwutlenku węgla (ok. 30 %) pochodzącego ze spalania paliw kopalnych. A to ma wpływ na silniejsze zakwaszanie oceanów i ich odtlenianie. I ten tlen coraz silniej trafia do atmosfery.

Continue reading “Tlen i dwutlenek węgla – dwa zasadnicze gazy podtrzymujące biosferę na Ziemi oraz coraz bardziej zaburzany mechanizm ich interakcji w systemie klimatycznym”

Same praktyki rolnictwa ekologicznego nie zatrzymują ani nie spowolnią wpływu globalnego ocieplenia

Same praktyki rolne jak permakultura czy agroleśnictwo nie zatrzymają emisji gazów cieplarnianych. Nawet nie wpłyną na spowolnienie.

Główne emisje gazów cieplarnianych są spowodowane przez spalanie paliw kopalnych (ok. 89 % emisji GHG), a następnie przez deforestacje (ok. 11 % GHG). I to je trzeba przede wszystkim wyeliminować.

Ale i tak nawet totalne wyzerowanie emisji GHG od dziś nie wpłynie na zatrzymanie wpływu temperatury globalnej. Jedynie nastąpiłoby spowolnienie globalnego ocieplenia. Wówczas temperatura globalna co najmniej do lat 60-tych XXI w. by jeszcze wzrastała, a w najgorszym razie do końca naszego wieku lub I czy II dekady XXII w.

System klimatyczny jest bezwładny. W tej chwili emisje GHG, ekwiwalent CO2 (suma wszystkich GHG), wynosi 485 ppm, a więc, tyle ile było 3,5 mln lat temu w środkowym pliocenie. Ale temperatura globalna wtedy oscylowała ok. 2-3 st.C. Tak więc, jesteśmy na dobrej drodze i tak osiągnąć tę temperaturę nawet po wyzerowaniu od dziś emisji GHG.

Dopiero wtedy nastąpiłoby bardzo powolne stabilizowanie systemu klimatycznego Ziemi, a potem prawdopodobny spadek temperatury po tysiącach, a może nawet po dziesiątkach, czy w najgorszym przypadku, po setkach tysięcy lat.

Tak więc, praktyki rolne jak agroleśnictwo czy permakultura, mające na celu pochłanianie (absorpcję) dwutlenku węgla z atmosfery, bez wyeliminowania spalania paliw kopalnych i wylesiania i innych zmian użytkowania terenu, nic nie dadzą. Ale wszystkie działania mitygacyjne jak najbardziej mocno wpłyną na to, że temperatura będzie wolniej wzrastać, znacznie wolniej.

Dlatego mimo wszystko, będzie musiała być w ostateczności użyta geoinżynieria – wychwyt CO2 z atmosfery i to na masową skalę. Jednak to będzie się wiązało nie tylko z ryzykiem rozregulowania systemu klimatycznego Ziemi, ale i nieprzewidzianego znacznego zaburzenia biosfery.

Continue reading “Same praktyki rolnictwa ekologicznego nie zatrzymują ani nie spowolnią wpływu globalnego ocieplenia”

Deficyt wody i susza w Polsce a manipulacja faktami naukowymi

Zużycie wody w sektorach, gospodarczym i komunalnym, ma bardzo duży związek ze zmianami klimatu. Nic nie jest rozłączne. Z powodu coraz wyższego wzrostu wielu temperatur regionalnych (jak np. w Polsce, gdzie 2019 r. był najcieplejszy w historii pomiarów) zwiększone parowanie z gleb oraz zbiorników i cieków tylko pogłębia kryzys z dostawami wody dla ludności. Pobór wody dla produkcji przemysłowej tylko jeszcze bardziej go pogłębia.
Wiele sektorów gospodarki wodnej, leśnej, rolniczej, min. tu na stronach internetowych, mówi dużo o suszy, która jest tematem bardzo chodliwym, ale nie mówi wprost o tym, że susza choć jest zjawiskiem naturalnie występującym w przyrodzie, to teraz jest pogłębiona właśnie przez wpływ działalności człowieka. Wymienione środowiska gospodarcze nie mówią wprost, że wynikiem pogłębienia suszy jest nieustanne spalanie paliw kopalnych, produkcja cementu oraz zmiany użytkowania terenu, zwłaszcza deforestacja.
Mało tego, wiele instytucji medialnych, w tym serwisów internetowych nadal ukrywa główną przyczynę występowania coraz dłuższego okresu suszy dzisiaj, który naturalnie występował znacznie krócej niż dziś. Jednak przyrost globalnej temperatury od 1850 r. oraz w Polsce stopniowo wydłużał okres suszy.
To właśnie dlatego wprost okłamuje się opinię publiczną wymyślając niedorzeczności pseudonaukowe takie jak wysoka aktywność słoneczna i jakieś zachmurzenie, że są przyczynami współczesnej suszy w Polsce. Niestety nauki atrybucyjne badań klimatu w kraju nie są jeszcze w zaawansowanym stopniu aby raz na zawsze powiedzieć społeczeństwu, że obecnie mamy do czynienia ze wzmocnieniem występowania susz na świecie i w Polsce.
A co jest przyczyną suszy i obniżania się wód gruntowych oraz poziomu wód w jeziorach i rzekach? Proste jak budowa cepa. Emisje gazów cieplarnianych do atmosfery, zwłaszcza dwutlenku węgla, z powodu naszej działalności przemysłowej i naszego wysoko konsumpcyjnego stylu życia.
W ciągu 60 lat do atmosfery trafiło ponad 30 % gazów cieplarnianych więcej niż było w 1960 r.. Koncentracja dwutlenku węgla urosła z 316 ppm (parts per million) do 410 ppm. Anomalia średniej temperatury powierzchni Ziemi w 1960 r. była o ok. 0,01 st.C poniżej. A w 2016 r. (do tej pory rekordowym), anomalia ta była już bardzo wysoko powyżej średniej. Była wyższa aż o 1,1 st.C od średniej. A nad samymi kontynentami w 2018 r. temperatura globalna była również rekordowa i sięgnęła aż 1,5 st.C. I to niestety ma wpływ na Polskę, która od tamtej pory, a już na pewno od 1850 r., ociepliła się aż o 2 st.C.
Więc, nie dziwmy się, że w regionie Europy Środkowej, w Polsce występują coraz większe susze, z roku na rok coraz bardziej uciążliwe z coraz bardziej pogłębiającym się deficytem wód gruntowych i powierzchniowych, W szczególności coraz mocniej dotknięci są tym sektory gospodarcze leśników i rolników.
Niezrównoważona gospodarka rolna razem z innymi sektorami gospodarczymi + coraz większe zaburzenia klimatyczne (z powodu antropogenicznych emisji GHG) spowodowane tym, że mamy do czynienia z większym parowaniem ze wspomnianych gleb i zbiorników oraz cieków wodnych aniżeli z opadami deszczu w naszej strefie klimatu przejściowego i kontynentalnego, właśnie jest główną przyczyną powstawania susz i deficytu wody w coraz większej liczbie regionów geograficznych Polski. Jednak problem ten nasila się również w regionach strefy klimatu oceanicznego. Np. na Ziemi Lubuskiej, która jest położona z dala od wpływów wilgotnego powietrza znad Bałtyku. Wiele modeli klimatycznych wskazuje, że niestety ten stan będzie się tylko coraz bardziej pogłębiać, gdyż Polska ma jedne z najniższych zasobów w wodach gruntowych w Europie, a więc będzie coraz mniejsze parowanie i zachmurzenie w kraju.
I na koniec uwaga do decydentów. Przeciwdziałanie zmianom klimatu powodującym uciążliwe susze oraz deficyt wód gruntowych i powierzchniowych może być tylko bardzo skuteczne jeśli bardzo poważnie podejdzie się do polityki bardzo dużych redukcji emisji gazów cieplarnianych. Zignorowanie tych działań ma tylko charakter kosmetyczny i tylko pogłębia nasilający się kryzys klimatyczny.