Ostrzeżenie od Gaji dla ludzkości

Czas jakby zatrzymał się w miejscu. Ludzkość przestała przemieszczać się i zmniejszyła maksymalnie tempo eksploatacji Ziemi. Czy przyjdzie czas na refleksję po pandemii? Trudno powiedzieć. Jednak na pewien czas procesy przyrodnicze zregenerują się przy jednoczesnym spowolnieniu ocieplania się planety. Ziemia daje nam sygnał ostrzegawczy abyśmy z większą pokorą podeszli do życia, bo inaczej czeka nasz gatunek definitywny koniec wraz z wieloma innymi gatunkami.

To jest dobry moment na głębsze zastanowienie się czego tak naprawdę chcemy od życia. Dobry moment abyśmy dostrzegli inne gatunki zamieszkujące wraz z nami nasz glob. Kiedy już naprawdę poważnie podejdziemy do tego co się dzieje teraz, to zrozumiemy, że z przyrody trzeba brać tylko tyle ile potrzebujemy i to w jak najmniejszej ilości. Korzystając z energii, powinniśmy szybko przestawiać się na taką, która nie powoduje nie tylko zniszczeń i zanieczyszczeń środowiska naturalnego i naszego cywilizacyjnego, ale i też nie powoduje niebezpiecznego ocieplania się klimatu.

To jest dzwonek alarmowy dla nas, dla ludzkości. Pandemia COVID-19 nie będzie trwała długo, w końcu jak każda, wygaśnie. Ostatnią mieliśmy w 1918 r. w końcowym roku I wojny światowej. Nikt wtedy głośno nie mówił o emisjach gazów cieplarnianych i wymieraniu gatunków, ale te procesy już trwały, choć w wielokrotnie mniejszym stopniu niż teraz. Czy się czegoś nauczymy podczas globalnej kwarantanny. Z pewnością higieny osobistej w znacznie szerszym zakresie niż jeszcze kwartał temu oraz wprowadzimy rygorystyczne zasady sanitarno-epidemiologiczne. Środki finansowe będą bardzo mocno włożone w tworzenie olbrzymiej infrastruktury wokół nauk mikrobiologicznych i medycznych, ale czy przedsięweżmiemy środki zapobiegawcze ratując ekosystemy na Ziemi oraz ratując klimat na niej. Trudno powiedzieć.

Czy w końcu nauczymy się nie tylko skuteczniejszego zarządzania biznesowego by podtrzymać kurs gospodarki globalnej, ale i też wyedukujemy się na temat realnych zagrożeń na Ziemi jak wspomniane wymieranie gatunków czy antropogeniczne globalne ocieplenie. Wszystko przed nami. Powinniśmy postawić na zeroemisyjną energetykę, efektywność energetyczną, elektromobilność i zdalne zarządzanie biznesowe, czyli telekonferencyjne, a nie jak dotychczas było to na żywo konferencyjne zarządzanie. Obniżą się nie tylko koszty takich przedsięwzięć polityczno-biznesowych, ale i też emisje gazów cieplarnianych. Zredukuje się ilość lotów samolotami, rejsów statkami czy podróży komunikacją lądową jak samochody czy pociągi. To wszystko ma swój logiczny sens. Analitycy i eksperci współczesnej ekonomii powinni to mocno wziąć pod uwagę, że w ten sposób nasza cywilizacja może wiele zyskać.

Zmiana modelu życia w kierunku lokalizmu, regionalizmu, a nie globalizmu, również poskutkuje oszczędnością kosztów w produkcji i konsumpcji, a to też przekłada się na znacznie mniejsze emisje gazów cieplarnianych. Również tego rodzaju lokalny izolacjonizm dobrze wpłynie na jakość funkcjonowania wielu ekosystemów. Już dziś widać, gdy ludzie z powodu pandemii odizolowują się od siebie i nie przemieszczają się oraz nie prowadzą jak przedtem ekspansywnej gospodarki, której celem tylko była maksymalna eksploatacja środowiska naturalnego jak najmniejszą liczbą kosztów. To musi się zmienić. Wiele ekosystemów teraz odbudowuje się gdy nie widać ludzi im zagrażających. Czy wyciągniemy z tego jakąś konkretną lekcję? Trudno powiedzieć.

A może jednak nastąpi przełom w myśleniu współczesnych ludzi, którzy zrozumieją, że idea wzrostu gospodarczego, czyli idea rosnącego PKB za pomocą jak najmniejszych kosztów, to nie jest najlepsze rozwiązanie dla rozwoju naszej cywilizacji. Nie tędy droga. Z pewnością wyciągniemy z tego bardzo poważną lekcję zauważając spadek emisji gazów cieplarnianych i odbudowę ekosystemów oraz wielu populacji gatunków, nawet tych, które były na skraju wyginięcia. Czy uda nam się zdać ten test jaki zadała nam nasza Matka Ziemia? Musimy w to wierzyć, że tak. Że w końcu nie tylko słowa, ale i czyny będą się liczyć w poszanowaniu praw natury i klimatu na naszej planecie.

W oczekiwaniu na ciepłą, słoneczną wiosnę w dobie pandemii COVID-19 spadają już emisje gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń

Fakt. Ciepło wiosenne sprawi, że ludzie mogą tłumnie wybiec na świeże powietrze do lasu, do parku. I to grozi masowym zakażeniem COVID-19. Ale jest jeszcze druga strona medalu. Ciepło wiosenne, w tym słoneczne, wzmacnia nasze organizmy, nasze systemy immunologiczne. I chociaż to nie sprawia, że koronawirusy będą zmniejszać swoje oddziaływanie na nas, ale będą mniej skuteczne, gdyż nasze organizmy staną się bardziej odporne na typowe choroby przeziębieniowe jak grypa z kaszlem czy katarem, a to będzie świadczyć o mniejszej ekspozycji COVID-19 na nas.
Tak więc, niech nadejdzie ciepło i słońce. Ale w tym przypadku powinna być przestrzegana dystansowanie i kwarantanna. Kąpiele słoneczne są wręcz wskazane, zwłaszcza w lasach. Wraz z pojawieniem się pierwszych dni wiosennych zmniejszy się koncentracja gazów cieplarnianych, gdyż przestaniemy palić w piecach, a nad miastami i wioskami nie będzie unosić się smog sprzyjający osłabianiu naszych organizmów gdy wdychamy jesienią i zimą powietrze zanieczyszczone, zwłaszcza podczas inwersji termicznej, to znaczy takiej, w której dymy z kominów zamiast iść w górę, to opadają w dół. W szczególności niebezpieczne to jest w centrach miast gdzie jest mało szaty roślinnej, która nie tylko zapewnia nam duże ilości tlenu, zwłaszcza podczas kwitnienia drzew, krzewów i roślin zielnych, ale i też niektóre gatunki roślin wyłapują wiele zanieczyszczeń przemysłowych.
Wiosna to też czas gdy nasze płuca i płuca wielu innych zwierząt mają większą pojemność i wentylację, a więc regenerują się pod wpływem większego natlenienia. Spadają też znacznie podczas okresu wiosenno-letniego emisje gazów cieplarnianych, głównie z powodu zaprzestania ogrzewania mieszkań, pomieszczeń biurowych, sklepów, gastronomii i wielu innych publicznych instytucji. Pozostają dalej emisje z transportu indywidualnego czy zbiorowego. Jednak w czasach pandemii COVID-19 w znaczący sposób spowolniły swoje oddziaływanie na klimat Ziemi wszystkie sektory gospodarki.
Wiele zawodów, zwłaszcza wymagających pracy z komputerem, zostało przeniesionych z biur do domów. A więc, chociaż emisje publiczne i transportowe spadły, to jednak emisje w domach mieszkalnych znacząco wzrosły. Gdyż przebywamy w nich prawie wręcz całodobowo, no i siłą rzeczy korzystamy częściej z wielu urządzeń technicznych. I to nie tylko z komputerów, telewizorów, ale i domowych pralek, kuchenek, suszarek i wielu innych urządzeń wymagających energii elektrycznej i powodujących nieznaczne, ale jednak emisje gazów cieplarnianych.
Koronawirus zmienia model społecznego świata. Stopniowo odizolowujemy się tak aby być w małym gronie rodzinnym czy najbliższych przyjaciół i partnerów. Jednak wybuch ciepłej, słonecznej wiosny może spowodować, że wielu ludzi może złamać okres kwarantanny i dystansowania się, ale i nawet higieny osobistej. Miejmy nadzieję, że tak nie będzie. Jest to nam bardzo potrzebne aby służba zdrowia ii służby epidemiologiczne miały jak najmniej pracy. A Ci pierwsi mogli zająć się skutecznym i zaawansowanym przywracaniem do zdrowia wielu ludzi, tych, którzy są najciężej chorzy, podczas szalejącej zarazy.
Fakt. Emisje gazów cieplarnianych spadną w 2020 r. bardzo wyraźnie, co spowolni pochód globalnego ocieplenia i da czas na szybsze wdrażanie zeroemisyjnej energetyki. Wiele ekosystemów na nowo zrenaturalizuje się. Również wiele gatunków zwierząt i roślin odbuduje swoje populacje, ale i też niech nadejdzie głęboka refleksja dla naszego gatunku Homo sapiens, że niestety ale konieczna będzie całkowita reorganizacja naszego życia społecznego, zawodowego i rodzinnego. Być może będziemy musieli bardziej skoncentrować się na stworzeniu modelu regionalnych gospodarek, a nie jednej globalnej. I wdrożeniu wielu ważnych zaleceń podawanych przez IPCC, IPBES czy WHO oraz UNICEF.
Jest nas ponad 7,5 miliarda. I na to wygląda, że drastycznie może zredukować się liczba mieszkańców Ziemi przez wirulencję jednej odmiany wirusa niegroźnego dla nietoperzy chińskich i dla pangolinów, ale niestety bardzo zabójczego dla naszego gatunku. Fakt. Wielu ludzi uodporni się na nową chorobę COVID-19, ale i też wielu może ciężko chorować czy też stracić życie dopóki nie znajdziemy skutecznego leku dla wszystkich, zwłaszcza dla osób nieuodpornionych na oddziaływanie koronawirusów COVID-19, głównie ze względu na choroby towarzyszące.
A gdy już minie pandemia, to jak będzie wyglądać nasz świat?! Czy podejdziemy poważnie do przemodelowania naszej gospodarki tak byśmy nie tylko zmienili swój styl życia na bardziej higieniczny i sanitarny, ale i też na styl życia bardziej ekologiczny i przyjazny dla ochrony klimatu i ochrony przyrody.

https://www.nature.com/articles/d41586-020-00758-2

Nadzieją jest wybuch bardzo ciepłej wiosny. Eksplozja wysokiej temperatury dodatniej by zatrzymać ekspansję koronawirusów COVID-19

Globalne ocieplenie globalnym ociepleniem, ale niech nadejdzie wybuch wegetacji roślinności wreszcie. Niech się zrobi w końcu bardzo ciepło na półkuli północnej. Może to coś pomoże w walce z koronawirusami, COVID-19, czyli SARS-CoV-2 odmianą wirusa SARS-CoV-1, którego wybuch epidemii miał miejsce w Chinach w 2003 r. Continue reading “Nadzieją jest wybuch bardzo ciepłej wiosny. Eksplozja wysokiej temperatury dodatniej by zatrzymać ekspansję koronawirusów COVID-19”

Aerozole, chmury, albedo a opady deszczu

Jaki będzie efekt chłodzący czy ogrzewający klimat to zależy od rodzaju chmury i jej wysokości od powierzchni Ziemi oraz od ilości i jakości aerozolu w atmosferze jako jąder kondensacji inicjujących powstawanie nie tylko wspomnianych chmur, ale różnej wielkości kropelek wody i kryształków lodu, z których są opady deszczu oraz śniegu i gradu.

Continue reading “Aerozole, chmury, albedo a opady deszczu”

Czy powiedzieć dzieciom prawdę o zagrożeniach klimatycznych i ekologicznych?

Powiedzieć czy nie? A jak powiedzieć, to kiedy. No właśnie. Boimy się powiedzieć by nie odebrać dzieciom dzieciństwa. Może jednak do końca wieku przedszkolnego nie mówić nic, ale wraz z rozpoczęciem wieku szkolnego powoli jednak trzeba zacząć mówić prawdę o zagrożeniach klimatycznych i ekologicznych.

Tylko jak mówić. Właśnie. Nie należy absolutnie rozsnuwać wizji katastroficznych, tylko najprostszym językiem mówić czym jest i jak działa system klimatyczny Ziemi i czym jest i jak działa biosfera Ziemi. Stopniowo należy przygotować dzieci do najważniejszych informacji dotyczących zagrożeń klimatycznych i ekologicznych. Najpierw muszą mieć szeroki zakres wiedzy jak to wszystko wyglądało w jeszcze względnie bezpiecznym świecie. Continue reading “Czy powiedzieć dzieciom prawdę o zagrożeniach klimatycznych i ekologicznych?”

Wymieranie gatunków już trwa

1/3 gatunków roślin, zwierząt i grzybów zniknie w ciągu 50 lat jeśli dalej będziemy kontynuować scenariusz emisji biznes jak zwykle. Dotyczy to też tych gatunków, które spożywamy. Szacuje się, że w połowie XXI w. liczba mieszkańców Ziemi przekroczy 10 miliardów, a żywności zacznie ubywać. Zacznie ubywać przede wszystkim gatunków dzikich, które nie będą mogły się nie tylko zaadaptować do przekształconych krajobrazów przez rosnącą populację naszego gatunku, ale i też nie będą mogły się dostosować do coraz wyższego wzrostu średniej temperatury powierzchni Ziemi. Również ujemny wpływ na nie będą miały nasilające się ekstremalne zjawiska pogodowe i bardzo silne wahania temperatur.  Continue reading “Wymieranie gatunków już trwa”

Tlenowa biosfera Ziemi jako samoregulujący się system planetarny

Dzisiejszej biosferze raczej nie grozi nic, ale gatunkom ją zamieszkującym, już niestety tak. Po spaleniu wszystkich paliw kopalnych temperatura Ziemi podniesie się co najwyżej do 10 stopnie Celsjusza. Ale przecież tego nie zrobimy. Bo po pierwsze, prędzej nasz gatunek wymrze. A po drugie, raczej nie dopuścimy do tego. Zdajemy sobie coraz większą sprawę, że powodujemy ocieplanie się świata, choć jeszcze inwestujemy w paliwa kopalne. Ale to się powoli zmienia. Ale jednak zbyt powoli, bo klimat Ziemi ociepla się coraz szybciej.

Continue reading “Tlenowa biosfera Ziemi jako samoregulujący się system planetarny”

Jak się ociepla świat

Działalność eksploatacyjna ekosystemów taka jak wylesianie, osuszanie mokradeł oraz inne zmiany użytkowania gruntów mają bardzo duży wpływ na przyspieszony wzrost średniej temperatury powierzchni Ziemi, nad lądami i oceanami. Jest to w tej chwili ponad 11 % emisji gazów cieplarnianych.
Najważniejszym problemem dla ludzkości i destrukcyjnym wpływem na biosferę jest jednak spalanie paliw kopalnych jak węgiel kamienny i brunatny, ropa naftową, lupki bitumiczne, piaski roponośne czy gaz ziemny. Emisje gazów cieplarnianych z tej destruktywnej działalności człowieka wynoszą około 89 %.

Continue reading “Jak się ociepla świat”

Minimum 24 cyklu słonecznego a obecna najcieplejsza dekada w historii pomiarów od 1880 roku

Obecny 24 cykl słoneczny, którego koniec minimum przypadnie za rok pokazuje jeszcze jeden ważny aspekt antropogenicznego ocieplenia klimatu, że od ponad 100 lat najmniejszy ten cykl słoneczny z najmniejszą jak do tej pory aktywnością słoneczną wskazuje wyraźnie, że średnia temperatura powierzchni Ziemi w ciągu kończącej się tej dekady bezprecedensowo wywindowała w górę i niestety nadal rośnie wraz z z coraz wyższą koncentracją gazów cieplarnianych.

Continue reading “Minimum 24 cyklu słonecznego a obecna najcieplejsza dekada w historii pomiarów od 1880 roku”