Gwałtowne zmiany klimatu w wielu regionach Ziemi przyspieszają

Największa dramaturgia klimatyczna rozgrywa się w Arktyce, w strefie klimatu borealnego i w obszarach zwrotnikowych. W Arktyce topnieje coraz gwałtowniej lód morski, lądolód Grenlandii, wieloletnia zmarzlina. W strefie klimatu borealnego płoną lasy tajgi oraz torfowiska. A w obszarach zwrotnikowych robi się coraz goręcej i coraz bardziej sucho oraz zaczyna wody brakować. Continue reading “Gwałtowne zmiany klimatu w wielu regionach Ziemi przyspieszają”

Pożary w tajgach Ziemi

Rosjanie, Kanadyjczycy, Amerykanie z Alaski czy też Norwedzy, Szwedzi i Finowie ze Skandynawii już wiedzą, że z obecnymi ekstremalnymi żywiołami jak pożary spowodowane globalnym ociepleniem nie da rady się wygrać. Mamy świat ocieplony na razie o 1 stopień Celsjusza względem okresu preindustrialnego. Ta karuzela ekstremów pogodowych dopiero się nakręca. A co będzie gdy będziemy mieli już 1,5 st.C. Takie pożary tajg jak w Rosji czy w Kanadzie czy w Skandynawii będą tylko potęgować się. Będą coraz większe i coraz częstsze. I będzie coraz więcej sytuacji takich, w których ludzie nie będą w stanie ugasić takich mega pożarów, które najczęściej występują w lasach tajgowych.

Continue reading “Pożary w tajgach Ziemi”

Zwalczajmy czarnowidztwo

Czy naprawdę już przestaliśmy wierzyć w nasz gatunek Homo sapiens, że uda mu się przynajmniej zminimalizować i chociaż trochę wyhamować procesy narastającej ekstynkcji gatunków i ocieplania się klimatu?

Scenariusze przyszłości Ziemi przedstawiane min. przez Naukę o klimacie, a wcześniej przez renomowane pisma naukowe jak Nature, Science czy PNAS mogą naprawdę doprowadzić niejedną mocną wrażliwą osobę do rozstrojenia nerwowego i psychicznego. Im głębiej drążymy temat przyspieszającego wzrostu średniej temperatury powierzchni Ziemi nad lądami i oceanami oraz utraty siedlisk gatunków przez rosnącą naszą ludzką populację oraz wpływ zanieczyszczeń, w tym plastikiem wielu najwrażliwszych rejonów świata, tym bardziej zaczynamy wątpić w naszą naturę ludzką. Przestajemy wierzyć, że uda nam się uratować Ziemię oraz zamieszkujące na niej gatunki, no i siebie. Continue reading “Zwalczajmy czarnowidztwo”

Z dekady na dekadę jest coraz gorzej

Ile nam zostało czasu. Wielka niepewność. Koncentracja dwutlenku węgla nieubłaganie rośnie w górę, a temperatura globu naszego waha się nieznacznie, ale tylko na powierzchni Ziemi. I wysoko w atmosferze.

Energia cieplna oceanów też się waha dzięki cyrkulacjom oceanicznym jak lepiej znane dla wielu z nas ENSO (Południowopacyficzna Oscylacja) działające nieregularnie w odstępie cyklicznym kilkuletnim (El Nino, gdzie ciepło z oceanu trafia do atmosfery i La Nina, gdzie ciepło trafia z atmosfery do oceanu) i mniej znane dla wielu z nas PDO (Wielodekadalna Oscylacja Pacyficzna) działające też nieregularnie w odstępie cyklicznym średnio co 20-30-40 lat. W tej chwili mamy fazę bardzo słabego ciepłego El Nino, które już praktycznie kończy się oraz od co najmniej 8-9 lat fazę chłodnego PDO. Continue reading “Z dekady na dekadę jest coraz gorzej”

Dokąd zmierzamy jako ludzie?

Świat się wali, a my się bawimy. Produkujemy, konsumujemy, grillujemy, robimy zakupy, oglądamy mecze, pracujemy, modlimy się, chodzimy na wybory, latamy samolotami w dalekie egzotyczne podróże, jeździmy samochodami, zjadamy codziennie duże porcje mięsa, płodzimy dużo dzieci, śmiecimy w lasach, nad jeziorami, rzekami, morzami, oceanami, w górach, nadużywamy alkoholu, chorujemy, palimy papierosy, latamy w kosmos, zdobywamy szczyty wysokogórskie, wycinamy drzewa, krzewy, byliny, osuszamy torfowiska, budujemy wieżowce, autostrady, domki jednorodzinne, fabryki, huty, koleje, lotniska, porty morskie, wydobywamy węgiel kamienny i brunatny, ropę naftową i gaz ziemny i łupkowy, polujemy masowo na zwierzęta dzikie, podpalamy lasy i wysypiska śmieci, uprawiamy rolnictwo, nie segregujemy śmieci, oglądamy telewizję, słuchamy radia, chodzimy na koncerty, wywołujemy zamieszki, rewolucje, wojny. Continue reading “Dokąd zmierzamy jako ludzie?”

Dostęp do wody dla drobnych kręgowców i bezkręgowców

Interesującą sprawą jest jak zwierzęta piły gdy jeszcze nie było globalnego ocieplenia (przed XIX w.). Te, które były daleko od naturalnych cieków i zbiorników piły zapewne rosę z rana i wieczorem (powietrze w tamtych czasach było względnie równomiernie wilgotne), a jak były deszcze obfite, to z kałuż i zagłębień gdzie woda nie zdążyła zbyt szybko jak dziś odparować.

Continue reading “Dostęp do wody dla drobnych kręgowców i bezkręgowców”

Dlaczego Słońce nie jest obecnie przyczyną globalnego ocieplenia?

Ponieważ naukowcy za pomocą satelitów obserwują, że atmosfera nie nagrzewa się jednorodnie. Gdyby promienie słoneczne były tego przyczyną to stratosfera, mezosfera i jonosfera byłyby tak samo nagrzane jak troposfera. Tak się jednak nie dzieje. Satelity mierzą coraz wyraźniej, że stratosfera i pozostałe zewnętrzne części atmosfery robią się coraz chłodniejsze, a troposfera robi się coraz cieplejsza (Robert J. Guercio, 2010).

Continue reading “Dlaczego Słońce nie jest obecnie przyczyną globalnego ocieplenia?”

Parowanie przeważa nad opadami deszczu i śniegu

Paradoksalnie dzięki globalnemu ociepleniu (nadwyżce koncentracji jednorodnie wymieszanych gazów cieplarnianych takich jak dwutlenek węgla, metan, podtlenek azotu) w atmosferze jest bardzo dużo pary wodnej (zmiennego i niewymieszanego jednorodnie gazu cieplarnianego), zwłaszcza w jej najniższych warstwach. Jednak skrapla się ona lub krystalizuje coraz częściej w coraz wyższych warstwach atmosfery (troposfery) gdzie opady deszczu lub śniegu są coraz rzadsze, a same chmury tworzące te opady coraz rzadziej się tworzą w coraz cieplejszym świecie. Stąd mamy znacznie częstsze susze niż deszcze. A jeśli takowe już się wytworzą to mają charakter gwałtowny, nawalny i krótkotrwały. Spowodowane to jest coraz gorętszym powietrzem, w którym niejednokrotnie powstają również bardzo silne i gwałtowne burze. Nawalne opady deszczu nie sprawiają tego by rośliny nadążały za pochłanianiem wody deszczowej.
 
Często woda wymywana z wyjaławianej gleby czy też z asfaltowych lub betonowych nawierzchni spływa prosto do rzek i jezior przyczyniając się niejednokrotnie do intensywnych powodzi i podtopień. A jeśli coś już wsiąknie w glebę i do korzeni roślin, to i tak w przypadku gleb więcej ewaporuje, a w przypadku roślin transpiruje przez liście do atmosfery. Także bilans hydrologiczny w wielu regionach Ziemi jest taki, że występuje coraz większa przewaga parowania nad opadami deszczu i śniegu.
 
Ogólnie w skali planety intensywne opady deszczu będą występować przez długi czas w trakcie postępującego globalnego ocieplenia jedynie w regionach bardzo wilgotnych. W obszarach bardzo suchych tych opadów będzie coraz mniej. Nad strefami kontynentalnymi i nad obszarami morskimi gdzie są zimne prądy morskie i gdzie będą kształtować coraz silniejsze i coraz dłuższe wyże stacjonarne już w tej chwili wytwarza się coraz mniej chmur, a więc także opadów deszczu i śniegu.

Jaki jest próg bezpieczeństwa klimatycznego?

Według raportu IPCC progiem destabilizacji klimatycznej jest 1,5 st.C, które mamy osiągnąć w czasie 12-34 lat. Ale może się ten próg okazać jeszcze niższy. Wszystko zależy od tego ile spalimy węgla. Na 2018 r. było to 37,1 Gt CO2.
Konkretniej. Do 2030 r. musimy zredukować emisje gazów cieplarnianych (GHG) o 45 %. A do 2050 r. do zera. Czy ten cel osiągniemy? Trudno powiedzieć widząc jak niektóre kraje jak Australia czy Japonia ochoczo budują jeszcze elektrownie i kopalnie węglowe.

Continue reading “Jaki jest próg bezpieczeństwa klimatycznego?”

Droga światła i ciepła

Energia cieplna i świetlna ze Słońca

Ze Słońca do Ziemi dociera energia świetlna w pasmach: widzialnym, bliskim nadfiolecie i bliskiej podczerwieni, których długości są mierzone i obliczane w nanometrach (nm). Światło widzialne – 400-700 nm; bliski nadfiolet – 350-400 nm; bliska podczerwień – 700-1000 nm. Ponadto z naszej gwiazda w kierunku naszej planety przebiega energia cieplna, dla której ogólnie średnia wartość stałej słonecznej wynosi 1361 W/m2. Continue reading “Droga światła i ciepła”