Czy tylko fale upałów, susze i pożary bardziej przemawiają do wyobraźni na temat globalnego ocieplenia?

Fale upałów, susze i pożary kojarzą się przeciętnie myślącym ludziom ze wzrostem temperatury. Powodzie, nawalne opady deszczu czy huragany już niekoniecznie. W tym drugim przypadku spotykam się z wieloma głosami twierdzącymi, że takie ekstremalne zjawiska pogodowe były dawniej tak samo. I owszem były, ale nie tak często i nie o takim natężeniu.

Do jeszcze ogromnej liczby ludzi jeszcze to nie dociera, że atmosfera globalnie jest coraz gorętsza, choć gdzieś lokalnie czy nawet regionalnie może się znaczniej ochłodzić. Bardzo często po prostu ludzie wciąż mylą prognozę pogody z prognozą klimatu. I niestety ta ignorancja w dobie internetu i tylu środków masowego przekazu (w tym naukowego) nadal jest powszechna i odnosi się wrażenie, że ona rośnie coraz bardziej i bardziej. Continue reading „Czy tylko fale upałów, susze i pożary bardziej przemawiają do wyobraźni na temat globalnego ocieplenia?”

Huragan Debbie sprzed 56 lat

56 lat temu huragan Debbie jako jeszcze sztorm tropikalny przyczynił się do katastrofy lotniczej u wybrzeży Zielonego Przylądka (niedaleko północno-zachodniej Afryki), w której zginęło 60 osób. Będąc już huraganem dotarł do wybrzeży Irlandii, w której zginęło 12 osób (Kieran R. Hickey i Christina Conolly-Johnston, 2012).

Co spowodowało taką potęgę energetyczną, że huragan, z reguły atakujący Karaiby i USA, uderzył z całym impetem w Europę? Odczuła szkody materialne po huraganie w tamtych czasach nawet Polska (o czym władza PRL-u skrupulatnie przemilczała w środkach masowego przekazu).

Koncentracja CO2 wynosiła 317,6 ppm (NASA). Anomalia temperatury globalnej wynosiła 0,06°C względem okresu bazowego 1880-2016. Continue reading „Huragan Debbie sprzed 56 lat”

Energia cieplna kumuluje się przede wszystkim w oceanach

Energia cieplna gromadzi się nie tylko w atmosferze, ale przede wszystkim wielokrotnie więcej jej gromadzi się w oceanach (Catia M. Domingues i in., 2008) (James Murphy i in. 2009). Zatrzymywane przez antropogenicznego pochodzenia gazy cieplarniane ciepło gromadzi się w trzy razy większym stopniu w glebach i roślinach oraz w lodzie aniżeli w atmosferze. Energia termiczna krąży. Dlatego czasami jest jej mniej w atmosferze. Jednak ona nie znika (Michael Holmes i Jacob Hacker, 2007).

Prawo zachowania energii funkcjonuje w systemie klimatycznym Ziemi, jak i oczywiście każdej planety w Układzie Słonecznym. Jeśli mało jest ciepła w atmosferze, to znak, że gromadzi się ono przede wszystkim w oceanach. I właśnie to ta energia termiczna jest mocno absorbowana w głąb największych zbiorników wodnych naszej planety. Pomagają przy tym huragany oraz mniejsze wiatry jak pasaty czy np. wiatry zachodnie wokółantarktyczne. Dzięki czemu coraz silniej podgrzewane są lądolody właśnie od spodu (Harnish Pritchard i in., 2012). Continue reading „Energia cieplna kumuluje się przede wszystkim w oceanach”

Wróżenie z fusów na temat zimy stulecia i kolejnej małej epoki lodowej

W ostatnich dniach września wiele redakcji medialnych tabloidów zaczęło wróżyć z fusów i za pewnym brytyjskim jednoosobowym instytutem pseudo-meteorologicznym Exacta Weather z Wielkiej Brytanii, powtarzać jak mantrę bzdury na temat nadchodzącej zimy stulecia. Ba! Na temat nadchodzącej Małej Epoki Lodowej. A najbardziej tendencyjne brukowce poszły jeszcze dalej. Obwieszczały wręcz nadejście kolejnej epoki lodowej (glacjalnej).

NASA, NOAA, MetOffice, JMA czy wiele innych poważanych instytucji naukowych monitorujących klimat Ziemia z lądów (mapy i prognozy synoptyczne, modele i projekcje klimatu, pomiary temperatury, opadów atmosferycznych, kierunku i prędkości wiatrów, stopnia zachmurzenia, nasłonecznienia, satelitarne -altymetryczne (Aviso) i grawitacyjne GRACE pomiary lodu), z wody (projekt Argo – pomiary temperatury, zasolenia i przepływu wody za pomocą około 3600 pływaków rozmieszczonych na wszystkich oceanach świata; satelitarne – grawitacyjne GRACE i altymetryczne (Aviso) pomiary poziomu wód oceanicznych i morskich) i z powietrza (satelity, samoloty, balony meteorologiczne – pomiary temperatury, ciśnienia powietrza, wilgotności (koncentracji pary wodnej) i koncentracji gazów cieplarnianych za pomocą spektrometrów). Tym wszystkim zajmują się naukowcy z całego świata i krok po kroku śledzą zmiany w atmosferze, w oceanach i na lądach. Continue reading „Wróżenie z fusów na temat zimy stulecia i kolejnej małej epoki lodowej”

Dystrybucja i dynamika pary wodnej na świecie

Interpretacja autorska

Cechy charakterystyczne pary wodnej

Para wodna to jedyny gaz cieplarniany, który jest bardzo mocno uzależniony od temperatury powietrza. Im jest ona wyższa, tym jest jej więcej w atmosferze. A im jest ona niższa, tym jest mniej jej w atmosferze. Gdy zachodzą procesy w tym drugim przypadku, skrapla się ona w postaci kropel deszczu lub w jeszcze chłodniejszych warunkach krystalizuje się w postaci płatków śniegu. Tak, więc żywot takich cząsteczek pary wodnej trwa bardzo krótko. Zaledwie 4-10 dni. W samej atmosferze, najwięcej jej występuje tuż przy powierzchni Ziemi. Od 1 do 4 %. Ten gaz nie może być brany pod uwagę oddzielnie, pomijając inne ważne gazy cieplarniane jak dwutlenek węgla i metan, gdyż sam jeden nie wytwarzałby względnie silnego i trwałego efektu cieplarnianego. Odgrywa ważną rolę w cyklu hydrologicznym w układzie atmosfera – gleby i roślinność oraz atmosfera – oceany, a także atmosfera – lodowce polarne i górskie. Continue reading „Dystrybucja i dynamika pary wodnej na świecie”

Efekt cieplarniany to naturalne zjawisko atmosferyczne

Efekt cieplarniany jest to zjawisko podwyższenia temperatury planety powodowane obecnością gazów cieplarnianych w atmosferze. Zmiany powodujące wzrost roli efektu cieplarnianego są jedną z przyczyn globalnego ocieplenia.

Efekt cieplarniany (naturalny), jest zjawiskiem korzystnym dla kształtowania warunków życia na Ziemi. Szacuje się, że podnosi on temperaturę powierzchni o 33°C. Średnia temperatura naszej planety wynosi 15°C. Gdyby efekt cieplarniany nie występował, przeciętna temperatura Ziemi wynosiłaby ok. –18°C. Taką temperaturę miała Ziemia-Śnieżka około 750 milionów lat temu. Continue reading „Efekt cieplarniany to naturalne zjawisko atmosferyczne”

Cisza przed burzą

Jest teraz cisza przed burzą. La Niña była słabiutka na początku jesieni w 2016 i odeszła na przełomie jesieni i zimy. A El Niño było jeszcze słabsze i  jeszcze krótsze pod koniec zimy i na początku wiosny 2017 r. Prawie go nie było. I mamy stan równowagi pomiędzy ochłodzeniem a ociepleniem. Podczas La Niña górne warstwy oceanu są chłodniejsze, gdyż zimne wody głębinowe intensywnie wypływają na jego powierzchnię co ma wpływ na mniejsze parowanie, a więc atmosfera się silnie ochładza. I w tym samym czasie pasaty bardzo silnie transportują energię cieplną z atmosfery w głębiny oceanów. Natomiast podczas El Niño górne warstwy oceanu są cieplejsze, gdyż zimne wody głębinowe bardzo słabo wypływają na jego powierzchnię, co ma wpływ na intensywne parowanie, a więc atmosfera się silnie ociepla. I w tym samym czasie pasaty są bardzo spokojne i nie pchają tak energii cieplnej w głębiny oceanów, ale w jej warstwy powierzchniowe. Teraz nie mamy ani La Niña ani El Niño. Stan permanentnej równowagi (NOAA). Continue reading „Cisza przed burzą”

Spektakularne zjawiska a świadomość klimatologiczna

Bardzo interesujący efekt psychologiczny panuje. Ludzie na ogół kojarzą globalne ocieplenie ze wzrostami temperatur. Tymczasem badania klimatu pokazują, że globalne ocieplenie to nie tylko upały, susze czy pożary. To również huragany, którym towarzyszą nawalne opady deszczów i powodzie.

Trzy żywioły. Ogień, woda i wiatr. Trzy żywioły, które już towarzyszą ludziom od powstania pierwszych kultur plemiennych. Ludzie spostrzegali te żywioły w postaci Bogów. Zaczęli prowadzić życie rytualne. Składali ofiary z ludzi, zwierząt i roślin aby przebłagać bogów uosabiających żywioły natury.

Te trzy żywioły – ogień, a właściwie Słońce oraz woda w postaci oceanów i mórz oraz wiatr przybierający nieraz postać huraganów były względnie ustabilizowane przed nadejściem XXI wieku. W XX wieku żywioły te były dość skrupulatnie badane aż do dziś. I np. w latach 60 tylko w nielicznym gronie specjalistów badających klimat, było wiadomo, że Ziemia ociepla się w tajemniczy sposób. Nie wysuwano jeszcze wówczas śmiałych wniosków, że było to spowodowane z winy ludzkości. Continue reading „Spektakularne zjawiska a świadomość klimatologiczna”

Coraz cieplejsze zimy i noce oraz oceany

Globalne ocieplenie pokazuje nam coraz wyraźniej, że to zimy odegrają kluczową rolę, a nie lata w postępującym antropogenicznym ociepleniu. To samo dotyczy ciepłych nocy, a nie dni upalnych.

I najistotniejsze. W całym systemie klimatycznym Ziemi globalne ocieplenie przede wszystkim postępuje w oceanach aniżeli na lądach.

Zimy i lata

Zimy stają się nie tylko coraz cieplejsze, ale również coraz krótsze. W klimacie umiarkowanym Europy Środkowej pokrywa śnieżna coraz częściej pojawia się dopiero na początku stycznia i zanika czasem już w połowie lutego. Wszystko też zależy od wielu sprzężeń zwrotnych wewnątrz systemu klimatycznego Ziemi, takich chociażby jak oscylacja południowopacyficzna ENSO. Continue reading „Coraz cieplejsze zimy i noce oraz oceany”

Czy 2017 rok będzie chłodniejszy od 2016?

Wszystko na to wskazuje, że 2017 rok może być po długim czasie, bo od 2011 roku, chłodniejszym rokiem niż 2016. Bo to w 2011 roku Ziemia była chłodniejsza niż w słynnym 1998 roku, gdy szalało najpotężniejsze w XX wieku El Niño, które tak przyczyniło się do tak silnego ocieplenia naszej planety, że po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z wybielaniem raf koralowych na całym świecie, a w szczególności u wybrzeży północno-wschodnich Australii.

Jednak według badań NOAA, w 2011 roku koncentracja dwutlenku węgla wynosiła 390,44 ppm (parts per million), a w 1998 roku wyniosła 365,55 ppm. A więc o prawie 25 ppm więcej. To bardzo dużo. Jednak w 1998 roku anomalia temperatury na świecie, według NASA GISS, względem okresu bazowego 1951-1980 wyniosła 0,65°C, a w 2011 roku 0,60°C. Continue reading „Czy 2017 rok będzie chłodniejszy od 2016?”