ENSO (El Nino/La Nina), erupcje wulkaniczne oraz wzrost średniej temperatury powierzchni Ziemi i globalnej koncentracji dwutlenku węgla

Być może globalne ocieplenie by nieco bardziej przyspieszyło gdyby nie erupcja wulkaniczna Pinatubo w 1991 r., która była tak silna, że przyćmiła umiarkowane, ale długotrwałe El Nino 1991-93.
W każdym razie, jak widać na wykresie, ciepłe El Nino w coraz cieplejszym świecie 1980-2020 jest częstsze i silniejsze niż chłodna La Nina. Natomiast w okresie 1950-1980 to właśnie La Nina była częstsza i silniejsza niż El Nino.

Continue reading “ENSO (El Nino/La Nina), erupcje wulkaniczne oraz wzrost średniej temperatury powierzchni Ziemi i globalnej koncentracji dwutlenku węgla”

Rok 2019, najprawdopodobniej drugi jako najcieplejszy od początku holocenu

Dotychczas najcieplejszym rokiem na Ziemi jest 2016. 2017 był drugi.. 2015 był trzeci, a dopiero czwarty był 2018. Z kolei ubiegły 2019 jest najprawdopodobniej drugim rekordowo najcieplejszym rokiem w historii holocenu. Dokładniejsze wyniki badań będą już zapewne na przełomie stycznia i lutego. W każdym razie może to być wynik drugi albo trzeci, ale nie pierwszy.
Warto pamiętać, że oceany są ponad 1000 razy pojemniejsze pod względem zawartości ciepła niż atmosfera. A więc, znacznie wolniej się ochładzają i ocieplają. Ich bezwładność jest bardzo wysoka. Z dekady na dekadę naukowcy jednak obserwują od połowy lat 70-tych znaczący wzrost energii cieplnej w oceanach. Energia cieplna w całym systemie klimatycznym (atmosfera 1 % – gleby i roślinność 3 % – kriosfera 3 % – oceany 93 %) nieustannie rośnie, ale w atmosferze, czyli na lądach, na których i my żyjemy, przyrost ciepła jest fluktuacyjny.

Continue reading “Rok 2019, najprawdopodobniej drugi jako najcieplejszy od początku holocenu”

Zaburzenia cyrkulacji termohalinowej, polarnego prądu strumieniowego, komórki Hadleya powodujące wzmocnienie arktyczne i inne zaburzenia klimatyczne wzmocnie

Niestety wielu ludzi jeszcze nie ogarnia czasu na przestrzeni 4 dekad. Gdyby chociaż ćwierć cywilizacji mieszkała za kołem podbiegunowym, to by już dawno podjęli działania zapobiegawcze w skali planetarnej. A tak ludzie, którzy mieszkają z dala od lądolodów żyją w sposób abstrakcyjny. Prawdopodobnie większość ludzi na świecie jeszcze nie wie co się dzieje na planecie albo kompletnie nie wierzy naukowcom.

Continue reading “Zaburzenia cyrkulacji termohalinowej, polarnego prądu strumieniowego, komórki Hadleya powodujące wzmocnienie arktyczne i inne zaburzenia klimatyczne wzmocnie”

Historia klimatologii

W II połowie XVIII wieku uczony brytyjski William Herschell rozszczepiając za pomocą pryzmatu światło widzialne, dokonał odkrycia, że jest taka sama temperatura w termometrze, gdy jest umieszczony w świetle słonecznym, jak jest zamieszczony w filtrze czerwonym. Na tej podstawie sformułował trafną tezę, że, zarówno promieniowanie widzialne słoneczne, jak i promieniowanie niewidzialne dla ludzi, czyli podczerwone, są przekaźnikami energii cieplnej. Continue reading “Historia klimatologii”

Aktywność słoneczna nie jest przyczyną obecnego ocieplenia klimatu

Biorąc pod uwagę cały okres holocenu od 11,5 tys. lat do dziś, to 5,5 tys. lat temu gdy było ostatnie największe nachylenie osi Ziemi oświetlające obszary polarne Arktyki, to faktycznie więcej energii słonecznej dochodziło do Ziemi. Później jednak oś Ziemi przechylała się tak i przechylać będzie nadal jeszcze przez 11,5 tys. lat, że do Arktyki dociera i docierać będzie coraz mniej promieni słonecznych. Ziemia na orbicie względem Słońca pionizuje się.

Od 5,5 tys. lat do pierwszej połowy XX w. (średnio 1910-45) Ziemia jednak pomimo tego, że się pionizuje i naturalnie by ochładzała, to doświadczyła kilku znaczących krótkich okresów ciepła. Tak było dwa-trzy razy w starożytności. A także raz na przełomie starożytności i średniowiecza, w latach 400-700 r. n.e. oraz w średniowieczu w latach 950-1350. W tym ostatnim przypadku wystąpiła wtedy wzmożona aktywność słoneczna o charakterze regionalnym, gdzie temperatura była na Grenlandii nawet wyższa niż w latach 90 XX w. I stąd czerpią ten mit negacjoniści klimatyczni. Nie odróżniając globalnego ocieplenia od regionalnego, bo ogólnie planeta w latach 950-1300 była jednak znacznie zimniejsza niż w XXI w. Potem aktywność słoneczna w latach 1300-1850 bardzo silnie jak na holocen spadła przynosząc nam minima aktywności słonecznej: minimum Sporera (1420-1570), minimum Maundera (1645-1717) i minimum Daltona (ok. 1790-1830). Continue reading “Aktywność słoneczna nie jest przyczyną obecnego ocieplenia klimatu”

Główne powody silnego powstania pożarów w Australii latem 2019-20

Pożary w Australii wraz z coraz większym wzrostem średniej temperatury powierzchni nad tym kontynentem są teraz w tej chwili największe na Ziemi.

Wreszcie niech to dotrze do wielu ludzi, że to nie dlatego palą się te gigantyczne pożary w Australii, że rząd zachowuje się denialistycznie i dalej mocno inwestuje w spalanie paliw kopalnych, ale dlatego, że na Ziemi jest coraz wyższy wzrost średniej temperatury jej powierzchni nad lądami i kontynentami. I to, że impuls globalnego ocieplenia w tej chwili bardzo silnie oddziałuje właśnie tam, na półkuli południowej, na kontynencie australijskim. Continue reading “Główne powody silnego powstania pożarów w Australii latem 2019-20”

Cywilizacja obłędu

Nasze życie jest takie, że nie da się w tej chwili żyć w zupełności bezemisyjnie. Nawet ludzie, którzy żyją w bezludnych okolicach jak pustelnicy też emitują gazy cieplarniane do atmosfery. Pierwsza rzecz jaka powoduje minimalne emisje to zrąb drzew i wykarczowanie siedliska pod budowę domu i może zagrody dla zwierząt hodowlanych. Druga rzecz, jak już będzie zbudowany z zagrodą dla zwierząt, to jeśli nawet zaczniemy żyć bez prądu i światła, to i tak sporządzając potrawy z roślin, grzybów czy zwierząt, czy też by ogrzać pomieszczenie, gdy na dworze jest bardzo zimno, czy też codziennie wykonać toaletę by zagrzać ciepłą wodę do mycia, to i tak musimy użyć ognia, rozpalając go. Continue reading “Cywilizacja obłędu”

Udział oceanów w cyklu węglowym i hydrologicznym

Oceany zajmują 71 % powierzchni Ziemi i średnia głębokość tamtejszej biosfery wynosi 3-4 km. A kontynenty i wyspy zajmują 29 % powierzchni Ziemi i głębokość biosfery jest do kilku metrów pod powierzchnią Ziemi, tam gdzie sięgają korzenie roślin i średnio co najwyżej do 50 metrów wysokości od powierzchni gruntu do koron drzew. Wprawdzie jest kilkakrotnie mniej gatunków w oceanach (ok. 1 mln zbadanych) niż na lądach (ok. 11 mln zbadanych), ale dalsze penetracje głębin oceanicznych wykażą, że ten stosunek liczbowy może być znacznie mniejszy. Continue reading “Udział oceanów w cyklu węglowym i hydrologicznym”

Efekt cieplarniany Ziemi opisany najprostszym językiem arytmetyki

Zgodnie z opisem efektu cieplarnianego w kursie EDX (rozpoczętym 1 grudnia 2019 r.) prowadzonym przez czołowego klimatologa Michaela Manna z Penn State University został przedstawiony uproszczony i czytelny dla internautów schemat krótkofalowego promieniowania słonecznego przychodzącego (Incoming Shortwave Radiation) oraz długofalowego promieniowania podczerwonego (Outcoming Longwave Radiation). Czyli w sumie został w miarę czytelnie przedstawiony bilans energetyczny wyrażony dla ułatwienia w jednostkach inaczej mówiąc w procentach, ile energii przychodzi ze Słońca prosto do powierzchni Ziemi, a ile jej wychodzi z powierzchni Ziemi.

Krótkofalowe promieniowanie

Gdy od Słońca, naszej gwiazdy, przychodzi 100 jednostek krótkofalowego (ultrafioletowego i widzialnego promieniowania słonecznego), to 23 jest odbijanych przez chmury, 19 jest pochłanianych przez atmosferę, 4 przez chmury. Ale 7 jest odbijanych od powierzchni Ziemi bezpośrednio w kosmos, gdyż gazy cieplarniane są przezroczyste dla tych fal (Wyjątek tylko stanowi ozon pochłaniający w większym zakresie utrafioletowe promieniowanie).

I etap:

Ze 100 jednostek w sumie na początku transferu radiacyjnego 53 jednostki (23+19+4+7) nie dociera do powierzchni Ziemi. Chociaż 7 jednostek krótkofalowego promieniowania dociera do niej, to i tak natychmiast odbija się od niej bezpośrednio w kosmos nie przyczyniając się do przekazania energii naszej planecie.

II etap:

Ze 100 jednostek w sumie na początku transferu radiacyjnego do powierzchni Ziemi bezpośrednio dociera 47 jednostek energii, która jest już przekazywana naszej planecie.

Rys. Transfer radiacyjny słonecznej i ziemskiej energii cieplnej

Długofalowe promieniowanie

I etap:

W tym samym czasie w promieniowaniu zwrotnym atmosfery do powierzchni Ziemi dociera 98 jednostek, które w sumie z 47 jednostkami daje nam 145 jednostek (98+47). Od których z kolei są odejmowane transfery ciepła utajonego (ewapotranspiracja) oraz ciepła odczuwalnego (konwekcja atmosferyczno-oceaniczna). Czyli wynik jest następujący: Od 145 jednostek poprzednich odejmowane są 24 jednostki ewapotranspiracji i 5 jednostek konwekcji (145-24-5), co daje nam wynik 116 jednostek.

II etap:

Te 116 jednostek to jest właśnie długofalowe promieniowanie emitowane z powierzchni Ziemi. A więc, ponad dwukrotnie więcej niż 47 jednostek promieniowania krótkofalowego emitowanego ze Słońca do powierzchni Ziemi.

III etap:

Ze 116 jednostek jednak 12 ucieka przez tzw. okna atmosferyczne (spektrum fal elektromagnetycznych w zakresie poszczególnych długich fal i ich widm, dla których poszczególne gazy cieplarniane są przezroczyste, czyli atmosfera w tychże zakresach fal jest przezroczysta). Więc, od 116 odejmujemy 12. Mamy 104 jednostki, z których 49 jednostek promieniowania długofalowego emitowanych jest przez atmosferę w kosmos, a 9 jednostek tego samego promieniowania emitowane jest przez  chmury, także w kosmos.

IV etap:

Podsumowanie złożonego bilansu promieniowania długofalowego.

Gdy zsumujemy wszystkie emisje z powierzchni Ziemi pod względem obliczenia jednostek energii:

  1. a) ewapotranspiracja (ciepło utajone) – 24
  2. b) konwekcja (ciepło odczuwalne) – 5
  3. c) transfer radiacyjny promieniowania długofalowego z powierzchni Ziemi – 116
  4. d) transfer radiacyjny promieniowania długofalowego z powierzchni Ziemi przez okna atmosferyczne – 12

Razem: 24+5+116+12=157 jednostek;

Następnie od nich odejmowane są następujące jednostki energii:

  1. a) transfer radiacyjny z atmosfery w kosmos – 49
  2. b) transfer radiacyjny z chmur w kosmos – 9

Razem: 49+9=58

Gdy odejmiemy sumę 157 jednostek energii z powierzchni Ziemi od sumy 58 jednostek energii z wierzchołków atmosfery, to wychodzi nam liczba 101, wynik przybliżony do 100 jednostek energii, które w promieniowaniu zwrotnym atmosfery z powrotem kieruje się ku powierzchni Ziemi.

Zastanawiające jest, że to 101, a nie 100, ale analiza tego złożonego wyniku bilansu energetycznego już należy do specjalistów zajmujących się badaniem transferu radiacyjnego ze Słońca i bilansu energetycznego naszej Ziemi.

https://www.edx.org/course/climate-change-the-science-and-global-impact?fbclid=IwAR3GrG96rTBoSQkkYgPff7-wGSueW-QgxnAkzm2k8TJQ8voVurYTScAfLxo

Dokąd będziemy zmierzać dalej jako cywilizacja?!

Dokąd będziemy zmierzać dalej jako cywilizacja?! Zmiany klimatu. Wymieranie gatunków. To wszystko będzie się tylko nasilać coraz bardziej. Oczywiście dobrze, że reakcja społeczeństwa, zwłaszcza młodych ludzi, jest coraz większa na to co się dzieje na tym świecie. Jednak, gdy będzie ruch społeczny rósł coraz bardziej na wszystkich kontynentach świata, to należy mieć to na uwadze by był cały czas zorganizowany i trzymał się zasad obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nie może tak się stać, że pojawią się w globalnym ruchu klimatologiczno-ekologicznym radykalne ugrupowania, którym nie będzie zależało na szerzeniu edukacji na temat problematyki zmian klimatu i wymierania gatunków, ale na obalaniu systemów społecznych. Nie tędy droga. Continue reading “Dokąd będziemy zmierzać dalej jako cywilizacja?!”