Synantropizacja flor i faun poszerza się

Dziś introdukowane ptaki z tropików takie jak aleksandretty obrożne, które uciekły z hodowli stanowią dość solidne populacje w Europie. Stały się gatunkami synantropijnymi, a nawet inwazyjnymi. W przyszłości pojawią się jednak samoistnie takie oraz inne ptaki dzięki postępowaniu globalnego ocieplenia.
 
Na świecie wiele zwierząt już dawno opuściło swoje ojczyzny by podbijać nowe ziemie. U nas np. słynne szopy pracze, jenoty czy norki amerykańskie Niektóre asymilują się z nowym otoczeniem bez żadnych szkód, jednak są takie, które dokonują wręcz masowej inwazji na rodzimą florę czy faunę (żółw czerwonolicy, krab wełnistoręki). Tego nie da się powstrzymać. Tak już zachodzi ewolucja i biogeografia poszczególnych gatunków, że przystosowują się do nowych warunków życia.

Continue reading „Synantropizacja flor i faun poszerza się”

Fluktuacyjność, a nie cykliczność rządzi klimatem

Negacjoniści klimatyczni są w błędzie. Jak już to mamy do czynienia w skali geologicznej z fluktuacjami klimatycznymi, a nie cyklicznymi. Mamy do czynienia z nieregularnymi wahaniami ciepła i zimna. Klimat to nie zegarek z równo odmierzonymi godzinami, minutami czy sekundami. Procesy klimatyczne są bardzo skomplikowane.

Dobrze mogły być dwie Małe Epoki Lodowe i dwa Średniowieczne Optima Klimatyczne w ubiegłym tysiącleciu. Nie ma żadnej cykliczności. Wiadomo tylko, że np. po dwóch wiekach ocieplenia mogły nadejść trzy wieki ochłodzenia, a potem 5 wieków ocieplenia, a potem 4 wieki ochłodzenia. Tak mniej więcej wahał się klimat do 1800 roku, do czasu gdy rewolucja przemysłowa zaczęła stopniowo zaburzać proces fluktuacji naprzemiennego i nieregularnego ocieplenia i ochłodzenia. Continue reading „Fluktuacyjność, a nie cykliczność rządzi klimatem”

Jeszcze nie jest za późno

Jeszcze nie jest za późno………

Globalna temperatura na razie zwolniła tempo bo nie mamy El Niño. I to tak silnego jak w 1998 i teraz sprzed 2-3 lat, w 2015-16. Jednak 2017 to był rok najcieplejszy bez El Niño, od co najmniej 1880 roku gdy regularnie mierzy się temperaturę na świecie. I był to rok cieplejszy niż 2015 z El Niño, ale za to chłodniejszy niż rekordowy 2016 z El Niño.

Continue reading „Jeszcze nie jest za późno”

Zatrzymanie lub spowolnienie Golfsztromu wcale nie musi oznaczać ochłodzenia Europy czy też Ameryki Północnej

Jest to jedna wielka niewiadoma. Co będzie pierwsze? Całkowity zanik lodu latem w Arktyce czy zatrzymanie Golfsztromu przez wysłodzenie północnego Atlantyku z topniejących lodowców Grenlandii i Islandii? Wyścig sprzężeń zwrotnych trwa. Śmiem wątpić w nadejście nawet lokalnych mrozów w Europie. W atmosferze nie jest 280 ppm, ale w tej chwili 406 ppm. Zobaczymy co będzie.

Jeszcze wcześniejsze badania naukowe mówiły o tym gdyby tymczasowo ochłodziła się Europa czy też półkula północna, to całą energia cieplna niesiona przez Golfsztrom przeniosłaby się na półkulę południową. O tym jednak naukowcy teraz nie mówią. Wysłodzona woda jest mniej gęsta i rzadziej zanurza się w głębiny. Grozi to, według badań Stefana Rahmstorfa, Jasona Boxa i Michaela Manna, anoksją oceanicznych głębin. Niedostarczone w odpowiedniej ilości tlen, CO2 i składniki pokarmowe dzięki wodzie słonej grozić mogą niedotlenieniem głębi i masowym wymieraniem bentonicznych gatunków. Energia cieplna jednak, zgodnie z badaniami Jamesa Hansena, może trafić z oceanu do atmosfery. Continue reading „Zatrzymanie lub spowolnienie Golfsztromu wcale nie musi oznaczać ochłodzenia Europy czy też Ameryki Północnej”

Słoneczna aktywność

Słońce nasza gwiazda bez, której nie mogłoby zaistnieć życie. Jest to najskuteczniejszy reaktor jądrowy, dzięki któremu możemy dziś także korzystać z energii.

Słońce w odpowiedniej dawce jest błogosławieństwem dla roślin, które zatrzymują jego promienistą energię i magazynują w swoich tkankach. Dodatkowo rośliny absorbują duże ilości dwutlenku węgla i wydzielają tlen oraz parę wodną w suchym i gorącym siedlisku takim jak step czy pustynia.

Continue reading „Słoneczna aktywność”

Gruba warstwa chmur przyczyną ochłodzenia północno-zachodniej Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej i środkowej Brandenburgii

Dlaczego 28 marca w środkowej Brandenburgii, na Ziemi Lubuskiej i w północno-zachodniej Wielkopolsce było chłodniej niż w przyległych obszarach gdzie temperatura potrafiła być wyższa nawet o kilka stopni na plusie. I dlaczego opady śniegu występowały tylko w okolicach Zielonej Góry, Gorzowa Wlkp, Piły, Eberswalde, Frankfurtu n/O, Berlina i Poczdamu?

Odpowiedź daje nam ujemne sprzężenie zwrotne, które wytworzyło się na wspomnianym terenie. Wprawdzie spłynęło do Polski i Niemiec powietrze arktyczne przynoszące w nocy ujemną temperaturę, ale na większości obszarów obu wspomnianych krajów w dzień było już wyraźnie na plusie. A więc, nie mogło być mowy tam o opadach śniegu.  Continue reading „Gruba warstwa chmur przyczyną ochłodzenia północno-zachodniej Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej i środkowej Brandenburgii”

Anomalia pod względem ujemnej temperatury i opadów śniegu w północno-zachodniej Wielkopolsce, na Ziemi Lubuskiej i w środkowej Brandenburgii

Skąd się biorą anomalie pogodowe? W dobie dzisiejszego globalnego ocieplenia zastanawiającym zjawiskiem są nawroty zimna na początku wiosny. Zagadkową rzeczą jest to, że temperatura na środkowym zachodzie Polski nie powinna być najniższa. I tak jest przez większość 365 dni w roku. Jednak są wyjątkowe okresy dni, które mówią nam co innego.

Największą zagadką jest to, że obszary położone dalej na północ, północny wschód, wschód, południowy wschód, południe, południowy zachód, zachód i północny zachód są znacznie cieplejsze. Tak jakby zimne masy powietrza spłynęły z góry prosto w serce Ziemi Lubuskiej , północno-zachodniej Wielkopolski i środkowej Brandenburgii. Continue reading „Anomalia pod względem ujemnej temperatury i opadów śniegu w północno-zachodniej Wielkopolsce, na Ziemi Lubuskiej i w środkowej Brandenburgii”

Wymieranie gatunków z powodu zmian klimatu już niedługo będzie dominującym czynnikiem

Jeszcze dziś nie mówi się o wymieraniu gatunków z powodu zmian klimatu. To jednak się wkrótce zmieni.

Do tej pory mówi się oficjalnie o jednym wymarłym gatunku malutkiego ssaka nadmorskiego – szczurzynka koralowego Melomys rubicola, który zamieszkiwał jedną z wielu wysp oceanicznych Wielkiej Rafy Koralowej. A więc był endemitem, czyli gatunkiem tylko i wyłącznie tam występującym.

Przyczyną wymarcia tego gatunku było nieustanne podnoszenie się poziomu wód oceanicznych, które skutecznie niszczyły siedliska tych zwierząt. Zalewane tereny wodą słoną z oceanów skutecznie doprowadzały do drastycznego ubytku wody słodkiej niezbędnej do przetrwania dla szczurzynka koralowego Melomys rubicola. Continue reading „Wymieranie gatunków z powodu zmian klimatu już niedługo będzie dominującym czynnikiem”

Przyszłość zim jest pod znakiem zapytania

Gdy masy arktycznego i syberyjskiego powietrza przynoszą z sobą potężną falę ochłodzenia, sam biegun północny doświadcza równie potężnej fali ocieplenia. W 2018 r. z takim incydentem mamy do czynienia na przełomie lutego i marca.

Jak to możliwe, że w Warszawie jest cieplej niż na biegunie północnym? Przyczyną tego wszystkiego jest też polarny prąd strumieniowy (polarny jet stream). Silnie meandrujący prąd, który przynosi z sobą olbrzymie ilości ciepła z niższych szerokości geograficznych i jednocześnie wnoszący na nie olbrzymie ilości zimna.

Continue reading „Przyszłość zim jest pod znakiem zapytania”

Glony – główni winowajcy topnienia lodowców

Na podstawie artykułu „Lód ciemnieje, świat się grzeje” z portalu Crazy Nauka.

Są ludzie jeszcze, którzy kwestionują wpływ topnienia lodowców na ocieplenie klimatu. Faktycznie nie wszystko da się do tego sprowadzić. Np. cielenie lodowców, odłamywanie się gór lodowych. Te procesy istniały na długo przed nastaniem globalnego ocieplenia.

Z drugiej strony uruchomiliśmy procesy, które będą zachodzić już samoistnie nawet gdy przestaniemy spalać paliwa kopalne i wylesiać planetę. Lądolody, lodowce górskie i polarne oraz lód pływający na obu biegunach i tak będą topnieć, a poziom wód oceanicznych i morskich będzie podnosić się. To jest nieuniknione przy koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze wynoszącej około 406 ppm. Continue reading „Glony – główni winowajcy topnienia lodowców”