Wymieranie gatunków z powodu zmian klimatu już niedługo będzie dominującym czynnikiem

Jeszcze dziś nie mówi się o wymieraniu gatunków z powodu zmian klimatu. To jednak się wkrótce zmieni.

Do tej pory mówi się oficjalnie o jednym wymarłym gatunku malutkiego ssaka nadmorskiego – szczurzynka koralowego Melomys rubicola, który zamieszkiwał jedną z wielu wysp oceanicznych Wielkiej Rafy Koralowej. A więc był endemitem, czyli gatunkiem tylko i wyłącznie tam występującym.

Przyczyną wymarcia tego gatunku było nieustanne podnoszenie się poziomu wód oceanicznych, które skutecznie niszczyły siedliska tych zwierząt. Zalewane tereny wodą słoną z oceanów skutecznie doprowadzały do drastycznego ubytku wody słodkiej niezbędnej do przetrwania dla szczurzynka koralowego Melomys rubicola.

Wymarcie tego gatunku jest prawie niezauważalne medialnie. A jeśli ktoś już zauważy to raczej będzie je kojarzył z niszczeniem przez nas środowiska naturalnego niż z globalnym ociepleniem.

Fot. 1. Szczurzynek koralowy Melomys rubicola gatunek gryzoni z rodziny myszowatych(Muridae), który występował endemicznie na Bramble Cayaustralijskiej wysepce w Cieśninie Torresa.

Dziś mało kto się nad tym zastanawia. Dopiero wymarcie znanego opinii publicznej niedźwiedzia polarnego może wpłynąć szokująco i elektryzująco na umysły ludzi, że klimat naprawdę ociepla się coraz szybciej.

Tylko, że znowuż nie wiadomo czy ludzie ogółem będą kojarzyć wymarcie niedźwiedzi polarnych ze wzrostem globalnej temperatury i jak zareagują na coraz bardziej kurczący się areał lodu arktycznego, który jest newralgicznym siedliskiem służącym do rozrodu, chowu młodych, polowań i w ogóle egzystencji dla tych dużych majestatycznych drapieżnych ssaków.

Czy naprawdę niedźwiedź polarny Ursus maritimus podzieli los szczurzynka koralowego Melomys rubicola? Jeśli dalej z lekceważeniem będziemy podchodzić do tego by kategorycznie nie zacząć eksploatować Arktyki, to niestety zły sen może się ziścić.

Na lądzie wiele gatunków, jak wśród ptaków wróble czy wśród owadów pszczoły są zagrożone wymarciem nie tylko poprzez eksploatację i zanieczyszczanie środowiska naturalnego, ale i również poprzez zmiany klimatu. Ten sam los czeka wiele innych gatunków, które nie są na tyle oportunistyczne by zaadaptować się do naszej ludzkiej cywilizacji.

Zmiany klimatu zaczynają wywierać wpływ na szeroką gamę płazów zamieszkujących tropikalne lasy, w których niejednokrotnie mamy do czynienia z ogromnymi suszami wywołanymi zarówno poprzez eksploatację ekosystemów leśnych przez ludzi, jak i coraz częstsze i długotrwałe fale upałów. Na przykład jedną z ofiar jest gatunek ropuchy złocistej Bufo periglenes.

Rys. 2. Ropucha złocista Bufo periglenes Kostaryki – jedna z pierwszych ofiar i symbol współczesnego wymierania płazów. W Kostaryce ponad 74% gatunków płazów wymarło lub jest zagrożonych, jednocześnie ich naturalne siedlisko – lasy deszczowe – zajmują obecnie 0,2% początkowego areału.

Tak więc, na razie nie jest to takie widoczne, że wzrost globalnej temperatury ma decydujący wpływ na wymieranie gatunków. Za 50 lat będzie to jednak główna przyczyna gdy lód w Arktyce w porze letniej stanie się już tylko zanikającym wspomnieniem. Może wówczas nastąpić gwałtowna kaskada wymierania poszczególnych gatunków najwrażliwszych na nawet małe wahania temperatury, opadów atmosferycznych, stopnia zawilgocenia powietrza i gleb.

Dziś wymieranie gatunków to przede wszystkim masowe polowania, eksploatacja siedlisk i zanieczyszczenie środowiska naturalnego. Powoli jednak oswajajmy się z myślą, że globalne ocieplenie również staje się coraz większym i bardzo poważnym problemem, które za pół wieku będzie dominującym czynnikiem powodującym wielkie masowe wymieranie, czyli kontynuację szóstej katastrofy ekologicznej w dziejach Ziemi.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Szczurzynek_koralowy

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3%C5%82czesne_wymieranie_p%C5%82az%C3%B3w

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *