Pod koniec XXI wieku możemy mieć późny perm na Ziemi

265 mln lat temu Polska i wiele innych krajów na Ziemi leżały w gorącym, suchym, subtropikalnym klimacie. Koncentracja dwutlenku węgla wtedy wynosiła 700-900 ppm, a temperatura globalna mogła się wahać pomiędzy 4-6 stopni Celsjusza więcej niż dziś. To świat z końca paleozoiku, z końca permu, tuż przed jednym z największych wymierań gatunków w historii nie tylko fanerozoiku, ale i też może w historii Ziemi. Ale jeszcze się wtedy nie zanosiło. Był to czas gdy wszystkie kontynenty miały się zderzyć w procesie subdukcji co zaowocować miało powstaniem superkontynentu Pangea.

Obecnie nie wszystkie kontynenty są zbliżone do siebie. Widzimy to chociażby po obu Amerykach (Północnej i Południowej), które są mocno rozdzielone od trzech zbliżonych do siebie kontynentów: Europy, Azji i Afryki. Australia, która jest kontynentem też samotnie jest położona w otoczeniu wód oceanicznych i morskich. 20 tysięcy lat temu w plejstocenie podczas Ostatniego Maksimum Glacjalnego, zarówno Ameryka Północna (a ściślej Alaska) była połączona pomostem lądowym z Azją (a ściślej z Syberią – Beringią), jak i Azja (a ściślej wyspa Papua) była połączona pomostem lądowym z Australią (a ściślej z Półwyspem Jork). Jednak jedyny kontynent Antarktydy po oddzielenie 40 mln lat temu od Ameryki Południowej i 35 mln lat temu od Australii został otoczony zimnym Prądem Wokółantarktycznym. I podczas glacjałów plejstoceńskich nigdy nie został otoczony żadnym pomostem lądowym, ale był otoczony rozległym lodem morskim.
Rys. Mapa superkontyntentu Pangea 265 mln lat temu
A więc, jest różnica. Dziś nie ma kontynentów ściśle przylegających do siebie jak pod koniec permu. Czyli nie ma superkontynentu jak dawniej. Rozległa subdukcja w permie 295-284 mln lat temu, a dokładniej orogeneza allegeńska, zapoczątkowała połączenie Gondwany z Laurosją (Laurazją + Baltiką). 271,5-261 mln lat temu wysokie parowanie Morza Cechsztyńskiego pozostawiło w płytkim basenie osady wapienne i warstwy ewaporatów. W tym samym czasie od późnego syluru 422 mln lat temu do końca permu 252 mln lat temu trwała orogeneza hercyńska (waryscyjska). Podczas orogenezy uralskiej 264-257 mln lat temu nastąpiło połączenie Laurencji z Syberią. I tu nastąpił kolaps geologiczno-klimatyczny.
W okresie od 256,5 mln lat temu do 252 mln lat temu nastąpiły wylewy bazaltowych trap syberyjskich, które zapoczątkowały gwałtowne zmiany geologiczne, klimatyczne, hydrologiczne i biologiczne. Ogromne ilości dwutlenku węgla i metanu dostały się do atmosfery i do oceanów nabierając kolosalnych rozmiarów i podnosząc wysoko globalną temperaturę. To z kolei doprowadziło do drastycznego obniżenia tlenu, zarówno w atmosferze, jak i w oceanach. Nastąpiło wtedy masowe wymieranie gatunków. Szacuje się, że pod koniec paleozoiku wymarło aż 96 % gatunków morskich i 70 % gatunków lądowych. A więc, prawie wymarło życie biologiczne w oceanach. Przynajmniej zagrożone były gatunki wielokomórkowe, bo możliwe, że jednokomórkowce jak bakterie i wirusy by przetrwały.
Teraz zasadnicze pytanie. Czy grozi nam to teraz? Co będzie jak już zacznie coraz szybciej, i w sposób po prostu nienaturalny, zacznie coraz szybciej i szybciej i szybciej podnosić się temperatura globalna Ziemi. Czy to będzie oznaczać agonię zwierząt i roślin wraz z nami? Wielkie wymierania w historii Ziemi były, a najczęściej one występowały pod wpływem dostania się do atmosfery i do oceanów zbyt dużej ilości gazów cieplarnianych jak dwutlenek węgla i metan czy też gazów niecieplarnianych jak np. siarkowodór. Najczęściej przyczyną był nadmierny wulkanizm czy też upadek asteroidy jak w wymieraniu kredowym. Tym razem jednak do naszego i innych gatunków wymierania przyczyniamy się my sami emitując do atmosfery i do oceanów olbrzymie ilości gazów cieplarnianych. Pod koniec XXI w. możemy mieć klimat w Polsce i na świecie jak 265 mln lat temu w permie, a to może być już złowieszczy zwiastun wystąpienia zmasowanego wymierania jak w permie. To może być nawet złowieszczy omen końca życia wszystkich kręgowców i bezkręgowców.
Oby te ponure proroctwo nigdy się nie spełniło.

One thought on “Pod koniec XXI wieku możemy mieć późny perm na Ziemi”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *