Musimy myśleć pozytywnie. Uda nam się spowolnić zmianę klimatu

Musimy myśleć pozytywnie. Mamy mało czasu według ostatniego raportu IPCC, ale uda nam się mocno spowolnić zmianę klimatu, choć jeszcze do końca naszego życia będzie rosnąć temperatura i koncentracja gazów cieplarnianych w atmosferze i w oceanach. Miejmy nadzieję, że wolniej.

I niestety przez tysiąclecia będą topnieć lądolody Grenlandii i Antarktydy i podnosić się poziom mórz i oceanów. Im szybciej dokonamy mitygacji, tym zmiany te będą wolniej zachodzić. I niestety będziemy musieli i tak adaptować się do nich. Ale uda nam się. Udało nam się z dziurą ozonową, uda nam się z globalnym ociepleniem. Continue reading „Musimy myśleć pozytywnie. Uda nam się spowolnić zmianę klimatu”

Zagrożenia atmosferyczne. Jedno żegnamy, a drugie będzie z nami jeszcze przez długie tysiąclecia

Jaki czeka nas świat za kilka dekad. Wielu ludzi bawi się na Titanicu w najlepsze nieświadomych zagrożenia jakie czyha na nas. To niewidzialny wróg o podwójnym obliczu. Tym wywodzącym się z atmosfery i oceanów i tym wywodzącym się z biosfery. Zagrożeń jest więcej, ale one mają charakter naturalny. Mają naturę zarówno geologiczną, jak i kosmiczną. Jednak one bez naszej winy mogą się wydarzyć. Continue reading „Zagrożenia atmosferyczne. Jedno żegnamy, a drugie będzie z nami jeszcze przez długie tysiąclecia”

Grożą nam dwie katastrofy. I klimatologiczna. I ekologiczna

Czeka nas zagłada jeśli będziemy tylko myśleć o sobie. Cały strach przed emisjami gazów cieplarnianych skupiamy tylko na własnym gatunku. Skuteczny ratunek przed katastrofą klimatyczną jest możliwy gdy uwzględnimy jeszcze inne gatunki. Gdy pomyślimy o procesach ekologicznych, które również w dużym stopniu mogą powstrzymać zmianę klimatu, a przynajmniej wyhamować jej tempo. Continue reading „Grożą nam dwie katastrofy. I klimatologiczna. I ekologiczna”

To klimat rozdaje w przyrodzie pierwszy karty

Załóżmy. Nie ma spalania paliw kopalnych i emisji CO2, metanu i podtlenku azotu do atmosfery, ale jest wylesianie i antropopresja na siedliska przyrodnicze. Co wtedy. Czy jest np. gradacja szkodników czy susza na taką skalę jak teraz pod wpływem globalnego ocieplenia, czy jednak nie? A może wcale nie ma gradacji szkodników? Continue reading „To klimat rozdaje w przyrodzie pierwszy karty”

Katastrofizm Exignoranta

Ostatni specjalny raport IPCC – globalne ocieplenie o 1,5 stopnia Celsjusza jest naprawdę alarmistyczny. Może to chociażby potwierdzić zespół redakcyjny portalu Nauka o Klimacie.

Sceptycy tacy jak katastrofiści uważają, że zostało mniej czasu niż 12 lat do tego by nie dopuścić przekroczenia progu ocieplenia klimatu o 1,5 stopnia Celsjusza. Powołują się na liczne sprzężenia zwrotne, np. hydraty metanu, które już przyspieszają zmianę klimatu.

Na blogu Exignorant tacy ludzie jak biolog ewolucyjny Guy McPherson czy oceanolog Peter Wadhams czy bloger Sam Carana to są autorytety mówiące o tym, że zmiana klimatu szybciej zachodzi niż mówi to co najmniej 1000 naukowców w swoich ponad 6000 pracach naukowych, których prace zostały uwzględnione w ostatnim raporcie IPCC. Continue reading „Katastrofizm Exignoranta”

0,5 stopnia Celsjusza do destabilizacji klimatu

12 lat daje nam IPCC w swoim specjalnym raporcie Ocieplenie o 1,5 stopnia Celsjusza na to aby nie dopuścić żeby klimat rozregulował się na tyle poważnie, że nie moglibyśmy już nic zrobić by utrzymać go status quo, a w najlepszym razie schłodzić o te zbawienne 0,5 stopnia Celsjusza.

W 2016 roku gdy było najsilniejsze w historii pomiarów El Nino świat był ocieplony o 1,1 stopnia Celsjusza. Na szczęście dla nas przez te 2 lata Ziemia nieco się schłodziła. O 0,1 stopnia Celsjusza. Ale nad samymi lądami było jednak najgoręcej, odkąd mierzy się globalnie temperaturę. Continue reading „0,5 stopnia Celsjusza do destabilizacji klimatu”

Wiosna i lato 2018 – znak ostrzegawczy

Wiosna i lato 2018 było wyjątkowo rekordowe w fale upałów. Co ciekawe nie były to upały obfitujące w ekstremalnie wysokie temperatury, tak przynajmniej było w Polsce, jak to było np. w 2015 roku, gdy występowało najsilniejsze w historii pomiarów El Nino. 2018 rok jednak był bez El Nino najbardziej rekordowym nie tylko w dni i noce upalne, ale i w susze, a także w pożary. Taki wpływ globalnego ocieplenia wystąpił na wyższych szerokościach geograficznych. Spektakularne fale upałów wystąpiły zarówno w cieplejszych rejonach w Gruzji czy w Grecji, jak i w Japonii czy też w chłodniejszej Kanadzie i Szwecji. W Grecji i w Szwecji były na dodatek monstrualne pożary. Susza dała się we znaki w wielu rejonach Ziemi. Continue reading „Wiosna i lato 2018 – znak ostrzegawczy”

Jak wyglądał klimat od Eemu po dziś dzień

Świat w Plejstocenie był inny niż nasz. Nasz gatunek zaistniał 190 tysięcy lat temu w przedostatnim glacjale Rissie. Ewoluowaliśmy podczas zimnego glacjału. A mimo to do ciepłych interglacjałów jak Eem czy Holocen potrafiliśmy się zaadaptować. Ale czy będziemy potrafili przystosować się do Antropocenu, który nadszedł ok. 250 lat temu? Trudno powiedzieć. Czeka nas gorąca przyszłość. Continue reading „Jak wyglądał klimat od Eemu po dziś dzień”

Czy ewolucja nadąży za zmianą klimatu?

Czy ewolucja nadąży za zmianą klimatu? Ile gatunków i jakie to będą, które dostosują się do wzrastającego poziomu temperatury globalnej? Preferowane będą gatunki mniejsze i z wyższym metabolizmem. Ale czy uda się któremuś dużemu gatunkowi roślinożercy czy drapieżnika przystosować się do warunków, w których nasza planeta będzie nagrzana już do temperatury 3 lub 4 stopni Celsjusza względem okresu preindustrialnego? Trudno jednoznacznie stwierdzić.

Continue reading „Czy ewolucja nadąży za zmianą klimatu?”

Metanowe zagrożenie

To jest najgorszy koszmar klimatologów. Niektórzy widzą zagrożenie pod koniec wieku. Niektórzy za kilka dekad, a są też tacy, którzy widzą je już za kilka lat.

Jedno jest pewne nie należy lekceważyć zagrożenia. A kiedy ono nadejdzie wszystko zależy od wielkości emisji węgla do atmosfery (gigatony węgla – GtC) i czynników sprawczych doprowadzających do ocieplania i rozmarzania podmorskiej zmarzliny oraz uwalniania z hydratów metanu i ulatniania jego ku powierzchni mórz syberyjskich i do atmosfery.

Badania te od lat przeprowadzają rosyjscy naukowcy Natalia Shakova i Igor Semiletov. Prognozy są bardzo niepokojące. Są coraz większe emisje metanu podmorskiego na szelfie syberyjskim Morza Wschodniosyberyjskiego.

Niestety klimatolodzy, zwłaszcza z NASA tacy jak Gavin Schmidt, modelujący klimat Arktyki trochę lekceważą problem. Nie ma pewności, że ogromne pokłady metanu podmorskiego nie zaczną uwalniać się już teraz. Tak twierdzi też brytyjski wieloletni badacz Arktyki Peter Wadhams. Problem jest bardzo poważny.

Nie można jednak z góry wieszczyć, że to się stanie w ciągu 5 lat, ale nie można wykluczyć takiego ponurego scenariusza wydarzeń. Śpimy na bombie metanowej.

Może jednak nawet roztopienie całkowite latem lodu arktycznego nie wpłynie na to, że będziemy mieli do czynienia z apokalipsą klimatyczną. Nie wiadomo. Jednak trzeba być ostrożnym. Naukowcy powinni bardziej szczegółowo zbadać rejony morskie, w których pojawiają się bąble na ich powierzchni oznaczające, że stamtąd wydobywa się z dna morskiego metan mający potencjał geotermalny (GWP) 23 razy silniejszy niż dwutlenek węgla.

W tej chwili atmosfera Ziemi zawiera około 2 ppm metanu. To bardzo dużo. Gdyby nagle ilość 1500 GtCH4 (5,5 Gt metanu ma sama atmosfera) 50 GtCH4 z podmorskich hydratów trafiła do atmosfery świat ogrzałby się o dodatkowe 1,6 stopnia Celsjusza. A więc, świat nagrzałby się do 2,7 stopnia Celsjusza. A to oznaczałoby istną hekatombę życia na Ziemi. Jest to niewyobrażalne, ale skutki byłyby dla życia biologicznego fatalne. Rozpocząłby się wówczas naprawdę okres wielkiego wymierania i to w bardzo krótkiej skali życiowej.

To nam grozi jeśli nie zatrzymamy obecnych emisji gazów cieplarnianych antropogenicznego pochodzenia.

Arktyczny metan: Zignorowane dowody emisji (aktualizacja: 30.09.2017)

Continue reading „Metanowe zagrożenie”