Zmiany klimatu szybsze od ewolucji gatunków

Patrząc w przyszłość kilkadziesiąt lat naprzód można z całą stanowczością stwierdzić, że gatunki od strony równika na południu, będą wypierać gatunki te z północy w kierunku biegunów. Ten proces zachodzi na wszystkich szerokościach geograficznych. W najgorszym położeniu będą te gatunki, które są na obu biegunach Ziemi.

Układy przyrodnicze ulegną drastycznym zmianom. Zostanie zakłócona cała biogeografia we wszystkich regionach świata. W szczególności będzie to bardzo widoczne po 2040-50 roku. Trudno przewidzieć co się będzie działo, ale ewolucja i migracje gatunków nie będą nadążać za coraz szybszym wzrostem temperatury globalnej. Nastąpi kompletny chaos przyspieszający wymieranie tych gatunków, które nie zdążą migrować w kierunku biegunów. Continue reading “Zmiany klimatu szybsze od ewolucji gatunków”

Pod koniec XXI wieku możemy mieć późny perm na Ziemi

265 mln lat temu Polska i wiele innych krajów na Ziemi leżały w gorącym, suchym, subtropikalnym klimacie. Koncentracja dwutlenku węgla wtedy wynosiła 700-900 ppm, a temperatura globalna mogła się wahać pomiędzy 4-6 stopni Celsjusza więcej niż dziś. To świat z końca paleozoiku, z końca permu, tuż przed jednym z największych wymierań gatunków w historii nie tylko fanerozoiku, ale i też może w historii Ziemi. Ale jeszcze się wtedy nie zanosiło. Był to czas gdy wszystkie kontynenty miały się zderzyć w procesie subdukcji co zaowocować miało powstaniem superkontynentu Pangea.

Continue reading “Pod koniec XXI wieku możemy mieć późny perm na Ziemi”

Przyszłe emisje gazów cieplarnianych a nagrzewanie się oceanów

Niestety jak politycy nie obudzą się i nie zaczną myśleć poważnie jak przystało na przywódców, to katastrofa nadejdzie wcześniej niż się ludzie tego spodziewają.  W błogiej nieświadomości będą żyć co najwyżej jeszcze do 2030 roku. Potem nastąpi  coś o czym lepiej nie myśleć, ale jednak musimy zdawać sobie sprawę, że mogą  wystąpić nieodwracalne za naszego życia zmiany klimatyczne wysokiego kalibru jak  np. gigantyczny rozpad lądolodu Antarktydy Zachodniej, zanik latem lodu morskiego w Arktyce czy też bardzo gwałtowne emisje metanu i dwutlenku węgla z wieloletniej zmarzliny, a może nawet samego metanu z podmorskich klatratów na szelfach kontynentalnych mórz syberyjskich. Continue reading “Przyszłe emisje gazów cieplarnianych a nagrzewanie się oceanów”

Czy konieczna będzie zmiana ustrojowa na uratowanie naszej Ziemi?

Kapitalizm to system niezbyt otwarty dla wszystkich ludzi. Jest podział na biednych i bogatych. System ten jest kwintesencją wzrostu gospodarczego, idei w ekonomii ustalonej jeszcze w czasach oświecenia. I właśnie ten wzrost gospodarczy przyspieszył tylko destrukcję Ziemi. Bo już w latach biblijnych jedno z przesłań w religii starotestamentowej “Czyńcie sobie Ziemie poddaną” stało się zarzewiem do tego aby ujarzmiać przyrodę. Ta koncepcja religijna przetrwała wieki. Continue reading “Czy konieczna będzie zmiana ustrojowa na uratowanie naszej Ziemi?”

Zerowanie emisji gazów cieplarnianych i tak nie do końca rozwiąże problem ocieplenia klimatu

Im bardziej zagłębiam się w temat zmian klimatu, tym większy niepokój mnie ogarnia. Najbardziej przerażające są emisje gazów cieplarnianych powodujące coraz wyższy wzrost temperatury w systemie klimatycznym Ziemi.

Nawet gdybyśmy dziś wyzerowali emisje gazów cieplarnianych to i tak nie tylko emisje ich będą wydobywać się ze źródeł naturalnych jak wieloletnia zmarzlina czy podmorskie klatraty metanu, ale też temperatura globalna będzie rosnąć. Pytanie jak długo? Jak długo ze źródeł naturalnych będą rosnąć koncentracje dwutlenku węgla, metanu i podtlenku azotu, co z kolei będzie miało wpływ na to jak długo będzie rosnąć temperatura globalna na Ziemi. Continue reading “Zerowanie emisji gazów cieplarnianych i tak nie do końca rozwiąże problem ocieplenia klimatu”

Zafiksowanie Amazonią

Mamy bardzo dziwny zwyczaj skupiania się tylko na tym co odgrywa największą rolę na świecie. Ostatnimi czasy wszystkie media, celebryci, a nawet politycy i reszta społeczeństwa ma skierowane oczy na Amazonię.
I owszem jest to najważniejszy ekosystem lądowy na Ziemi, który też odgrywa kluczową rolę jako Tipping Point w systemie klimatycznym Ziemi. Ostatni pożar tam w szczególności przyciągnął uwagę całego świata. Co bardzo irytujące mniejsze zainteresowanie jest znacznie większymi pożarami niż w Amazonii, które mają miejsce w południowej części Afryki. Tylko nieliczne media czy popularno-naukowe blogi coś na ten temat pisały.
Jednak Amazonia, i to nie w całości Brazylia, bardziej frapuje wszystkich. Oczywiście zachowanie jej w nienaruszonym stanie jest bardzo ważne, ale zachowując się w ten sposób dajemy przyzwolenie na niszczenie innych lasów, np. na Wyżynie Brazylijskiej. Można odnieść wrażenie, że zwyczajni ludzie myślą, że Amazonia to Brazylia i nic w niej więcej nie ma. Bo tylko Amazonia, Amazonia, Amazonia… jakby świat przyrody kończył się na tej części geograficznej świata. Umyka nam obraz całej Ziemi.
Nawet nie wiemy co się dzieje w jej wielu zakątkach. Jak znikają lasy deszczowe w Afryce równikowej, w Indiach, w Azji Południowowschodniej, zwłaszcza w Archipelagu Malajskim. Nic nie wiemy co się dzieje w tajgach Rosji, Kanady i Alaski. Tam pożary strawiły wiele hektarów lasów. Zdjęcia satelitarne NASA pokazały też pożary we wschodniej części USA, w odległej Australii na wschodnich wybrzeżach, na Bliskim Wschodzie, w południowej części Kazachstanu, ale też w Europie na Ukrainie i na południu Włoch.
Aż dziw bierze w końcu Ukraina to jest sąsiad Polski, ale Polacy, i nie tylko oni, są tylko zafiksowani Amazonią. Wcale nie przeczę, że nie należy ratować lasów amazońskich, ale spójrzmy nieco szerzej na obraz Ziemi, trochę dalej niż sięgają pospolite media.

Pożary dziś, pożary w połowie wieku, pożary pod koniec wieku

Pożary dziś
Nasza rzeczywistość staje się coraz bardziej brutalna. Najgorsze, że dziś ludzie zachowują się jak samobójcy i dokonują wielu podpaleń. Celowych podpaleń lasów, podpaleń wysypisk śmieci…itd. Pożary też mogą powstać nieświadomie gdy w coraz bardziej suchych siedliskach na ściółkę leśną czy gołą glebę ktoś nieostrożny rzuci niedopałek papierosa. Siedlisko leśne poniżej 10 % wilgotności z dużym prawdopodobieństwem zapali się wtedy.
Oczywiście z rąk podpalacza może wybuchnąć znacznie większy pożar czy to w lesie czy w zbiorowisku trawiastym. Bardzo rzadko, ale jest możliwe rozniecenie ognia w lesie czy na łące lub murawie, na stepie gdy spadną iskry z lokomotywy na wysuszoną glebę albo na szkło rozgrzane na Słońcu. To oczywiście jest też czynnik antropogeniczny, aczkolwiek bardzo rzadki. Jednak pożary wybuchają nie tylko z winy człowieka. z roku na rok jest coraz więcej pożarów, które wybuchają samoistnie. Albo od uderzeń piorunów, albo od rozniecenia iskry na wspomnianym szkle na obrzeżach widnych i bardzo suchych lasów albo też bezpośrednio na rozgrzaną i silnie wysuszoną glebę. Z tym mamy do czynienia coraz częściej. I no właśnie.

Continue reading “Pożary dziś, pożary w połowie wieku, pożary pod koniec wieku”

Śniegi i lody na Ziemi

Tak. Zmiany klimatyczne są najszybsze tam gdzie jest lód morski, lodowce szelfowe i kontynentalne, góry lodowe, lodowce górskie, wieloletnia zmarzlina. Akurat tam mało kto mieszka, np. na Grenlandii albo wcale, jak np. na Antarktydzie gdzie jedynie naukowcy dostrzegają procesy szybkiego topnienia i utraty masy lodowej na kontynencie.
Drastyczne ocieplenie klimatu w krainach lodu będzie mocniej zauważalne w drugiej połowie XXI w., a już na pewno na przełomie XXI i XXII w. To nieuniknione. Temperatura Ziemi najszybciej rośnie właśnie na wysokich szerokościach geograficznych, zwłaszcza najsilniej ogrzewa się półkula północna jeśli chodzi o lądy, bo jeśli chodzi o oceany najsilniej nagrzewa się półkula południowa.

Continue reading “Śniegi i lody na Ziemi”

Schłodzenie atmosfery Ziemi: silna La Nina lub wulkan o mocy Pinatubo

Gdybyśmy w 2020 r. mieli bardzo silną La Nina jak w 2011 r. to świat mógłby się nawet ochłodzić do poziomu z 2014 r., a to sprawiłoby, że Jet Stream mógłby regularnie szybciej płynąć i nie blokowałby atlantyckiej cyrkulacji zachodniej. No i może Europę i inne rejony świata by regularnie nawiedziły wtedy deszcze. Trend jednak jest taki, że z dekady na dekadę może być tych umiarkowanych i długotrwałych deszczów coraz mniej.

Continue reading “Schłodzenie atmosfery Ziemi: silna La Nina lub wulkan o mocy Pinatubo”

W potrzasku konsumpcji i wzrostu gospodarczego

Nie ma żadnych wątpliwości, że ekonomia gospodarcza musi ulec radykalnej zmianie. Idea wzrostu gospodarczego powinna pójść w zapomnienie jeśli chcemy uratować siebie i dużą jeszcze część gatunków na naszej planecie.

Wiąże się z tym najtrudniejsze zadanie: przestawienie ludzkości na dietę umiarkowanie odzwierzęcą, a w radykalnym przypadku w pełni na wegetariańską. Emisje dwutlenku węgla oraz zużycie wody są wielokrotnie mniejsze przy produkcji warzyw i owoców, aniżeli mięsa. Największe zużycie jest przy produkcji baraniny, potem wołowiny, wieprzowiny, drobiu i ryb. Continue reading “W potrzasku konsumpcji i wzrostu gospodarczego”