Duży zespół naukowy Detlefa Van Vuurena wskazał niedawno, że świat się ociepla teraz wolniej z powodu wdrożenia zielonej transformacji (energii odnawialnej, jądrowej, elektryfikacji transportu) oraz zazieleniania planety w wielu krajach (odtwarzania lasów, mokradeł, zielonych użytków itp.). Jedno jest zupełnie pewne, gdyby nie te działania – wdrożone w ciągu półtora minionej dekady – to świat byłby już ocieplony grubo powyżej 1,5 stopnia Celsjusza w stosunku do okresu przedprzemysłowego 1850-1900.
W klimatologii najważniejszy jest trend (czerwona linia na wykresie). Fluktuacje (niebieskie linie na wykresie) mogą być zmienne także pod kątem wielu teorii. Nauka to nie jest coś co ma być perfekcyjne w rozumieniu tych, którzy kwestionują jakieś badania – tu w przypadku klimatologii. Faktycznie, odkąd od 10 lat dokładnie śledzę zachodzenie zmian klimatu na Ziemi, jedno jest pewne – i to jest trend – planeta się ociepla z winy ludzkiej. Z winy ludzkiej też topnieje lód morski i lodowce. Z winy ludzkiej podnosi się poziom morza i rośnie energia cieplna w oceanach. Z winy ludzkiej jest w nich zakwaszenie i w wielu miejscach odtlenienie. Z winy ludzkiej nasilają się na planecie ekstremalne zjawiska fizyczne jak fale upałów, susze, pożary, nawalne opady deszczu, powodzie czy cyklony.

Rys. Według analizy Berkeley Earth, średnia globalna temperatura w 2025 roku była szacowana na 1,44 ± 0,09 °C (2,60 ± 0,17 °F) wyższa od średniej temperatury z lat 1850–1900, okresu często uznawanego za punkt odniesienia dla globalnych celów temperaturowych sprzed epoki przemysłowej. Jest to wartość o ~0,08 °C (~0,14 °F) niższa od poprzedniego rekordu z 2024 roku, a także o 0,03 °C (0,05 °F) niższa od temperatury w 2023 roku. W rezultacie rok 2025 jest trzecim najcieplejszym rokiem, w którym odnotowano bezpośrednie pomiary termometryczne. Źródło: Robert Rhode/CC BY 4.0
Tak szybko się już nie ociepla dzięki zielonej transformacji, jednak niepewności pod kątem dalszego ocieplania planety nadal istnieją
Fakt jest taki, że nie ociepla się już tak szybko jak zapowiadano 10 czy jeszcze 5 lat temu. Zawdzięczamy to spowolnienie w dużej mierze stopniowym wycofywaniu paliw kopalnych i zastępowaniu ich niskoemisyjną energetyką odnawialną i jądrową. Ponadto coraz więcej krajów wdraża politykę ekologiczną w celu odtwarzania lasów i mokradeł. Również postęp został zaznaczony wysokim stopniem elektryfikacji w transporcie – na razie drogowym głównie. Te i wiele innych działań, które prawdopodobnie nie wymieniłem, spowalnia emisje gazów cieplarnianych do atmosfery.
Najnowszy Raport Oceny IPCC będzie dalej wskazywał, że świat się ociepla, tyle że wolniej. Wprawdzie zespołowe badanie Detlefa P. Van Vuurena – omawiane już we wcześniejszym artykule z 20 maja – nie było skoncentrowane na przedstawieniu nowej czułości klimatu, ale na scenariuszach progonostycznych emisji, to i tak nastąpiło spowolnienie globalnego ocieplenia, z czym się zgadza większość klimatologów.
Wprawdzie praca zespołu Van Vuurena wskazuje niskie prawdopodobieństwo przekroczenia progu 4 stopnie Celsjusza do końca 2100 roku, ale badacze w projekcie porównywania sprzężonych modeli w fazie 7 (ang. Coupled Model Intercomparison Project phase 7 – CMIP7) nie dają takiej pewności. Nie wiemy przecież tak dokładnie jak się zachowa Ziemia. A te niepewności to bezwładność cieplna oceanów czy też dodatnie sprzężenia zwrotne, związane głównie z niepewnością dynamiki chmur w coraz cieplejszym świecie.
Metoda falsyfikowalności mówi o wielu zmiennych statystycznych we fluktuacjach, ale nie w trendzie globalnego ocieplenia. Modele wskazują, że świat będzie się dalej ocieplać, a ekstrema atmosferyczno-oceaniczne, atmosferyczne i oceaniczne nasilać się
Klimatologia, zresztą jak każda dziedzina wiedzy, jest oparta na metodzie falsyfikowalności, którą ustalił filozof nauki Karl Popper w latach 60. Generalne jest ona stosowana przez wiele środowisk naukowców, w tym przez klimatologów w badaniu zmian klimatu.
Wielu sceptyków nie rozumie, że atmosfera, oceany, kriosfera czy nawet biosfera działają na zasadach zmiennych w statystyce. Pogoda może nas w błąd wprowadzać, gdy przez krótkie epizody czasu odczuwamy ochłodzenie, a ni ocieplenie. I owszem, statystyczne w przestrzeni (w różnych regionach planety) temperatura może być nie tylko powyżej średniej 1990-2020, ale może być też poniżej. Prawda jest też taka, że w obecnym czasie jest znacznie więcej cieplejszych niż chłodniejszych miejsc. I owszem również w Polsce czy Europie może przyjść pewien okres ochłodzenia, ale wtedy na całej kuli ziemskiej jest więcej regionów cieplejszych. Czyli krótko reasumując, uśredniony trend jest taki, że świat się nadal cały czas regularnie ociepla co najmniej od około 1850 roku, ale fluktuacje zmienne (odchylenia standardowe) pokazują krótkie okresy kilkuletnie bądź roczne wskazujące naprzemienne amplitudy ciepła i chłodu.
I dziś wiadomo, że wiele tez zawartych w przeszłości nawet zaktualizowało się, ale z reguły jest mocno korygowane. Dlatego też wskaźniki wzrostu średniej temperatury powierzchni Ziemi, temperatury atmosfery czy temperatury oceanów nie są już tak dramatyczne jak jeszcze 5 lat temu podczas powstawania 6 Raportu Oceny Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (ang. International Panel on the Climate Change – IPCC).
I jak zostało stwierdzone w pracy zespołowej Van Vuurena, raczej nie uda nam się nie przekroczyć progu klimatycznego 1,5 stopnia Celsjusza w stosunku do okresu przedprzemysłowego 1850-1900, ustalonego 10 grudnia 2015 roku w Paryżu. Co nie jest dobrą wiadomością, gdyż z każdym ułamkiem stopnia Celsjusza najprawdopodobniej będą nasilać się zjawiska atmosferyczno-oceaniczne, atmosferyczne i oceaniczne.
– W dolnym przedziale zakresu różne scenariusze badają, co jest potrzebne, aby zapobiec niebezpiecznym zmianom klimatu i osiągnąć cele Porozumienia Paryskiego. Wcześniej możliwe było zaprojektowanie ścieżek emisji, które utrzymałyby ocieplenie na poziomie około 1,5°C. Ponieważ emisje wzrosły w ostatnich latach, nie jest to już możliwe. Nawet najbardziej optymistyczne scenariusze nie powrócą do około 1,5°C do końca tego stulecia, po znacznym przekroczeniu o co najmniej 0,2–0,3°C. Oznacza to, że należy zwrócić większą uwagę na skutki zmian klimatu i adaptację do nich. Oprócz intensywnych działań na rzecz redukcji emisji, wysiłki będą musiały również skupić się na usuwaniu CO₂ z atmosfery – napisali eksperci z Holenderskiej Agencji Ochrony Środowiska.
Marnym pocieszeniem jest nowa wiadomość, że świat nie będzie katastroficznie ocieplać się. Jednak wciąż ociepla się, gdyż są jeszcze spalane paliwa kopalne i niszczone ekosystemy
Dobra wiadomość jest taka, że jest coraz niższe prawdopodobieństwo, że spełni się do końca 2100 roku najgorszy scenariusz emisji RCP8.5 czy SSP5-8.5, jaki był w 5 i 6 Raporcie Oceny IPCC. Najnowszy projekt CMIP7, bazujący na mniejszych modelach ScenarioMIP w symulacjach komputerowych, raczej go wyklucza. Jest on przygotowywany pod kolejny już 7 Raport Oceny IPCC w latach 2028-2029.
Tak więc to jest jakaś pocieszająca wiadomość, że nie będzie jakiegoś ekstremalnie katastroficznego scenariusza, który by sprowadził zagładę ludzkości i większości życia na Ziemi, zwłaszcza dotyczącego świata kręgowców, choć dotyka to też sporą liczbę grup bezkręgowców. Na przykład owady są w dużej mierze zagrożone przez postępujące globalne ocieplenie.
Bo właśnie jednocześnie ze wzrostem temperatury na Ziemi z powodu spalania paliw kopalnych (80 procent emisji gazów cieplarnianych), i przez to nasileniem się wielu ekstremalnych zjawisk pogodowych i fizycznych, ludzkość przyczynia się do zagłady wielu gatunków głównie przez niszczenie ich siedlisk (wyręby lasów, karczowanie niskiej roślinności), osuszanie mokradeł i bagien (w celu zabudowy miejskiej i wiejskiej bądź zastąpienia tych bogatych ekosystemów formami rolnictwa) oraz poprzez zanieczyszczenie atmosfery, wód i gleb wieloma niebezpiecznymi związkami chemicznymi (w tym wieloma niebezpiecznymi dla biosfery produktami z tworzyw sztucznych). To wszystko też niekorzystnie na nas ludzi wpływa. A globalne ocieplenie jeszcze przyspiesza te negatywne procesy w przyrodzie i naszej cywilizacji.
Referencje:
Van Vuuren D. P. et al. ; 2026 ; The Scenario Model Intercomparison Project for CMIP7 (ScenarioMIP-CMIP7) ; Geoscientific Model Development ; https://gmd.copernicus.org/articles/19/2627/2026/
PBL Netherlands Environmental Assessment Agency , 2026 ; New Global Climate Scenarios: Highest Emissions Scenario Revised ; Energy and Climate Change ; https://www.pbl.nl/en/publications/new-global-climate-scenarios-highest-emissions-scenario-revised
Robert Rhode ; 2026 ; Global Temperature Report for 2025 ; Berkeley Earth ; https://berkeleyearth.org/global-temperature-report-for-2025/
