Roger Revelle i Hans Suess: Izotopowy podpis mówiący o wpływie człowieka na ocieplenie klimatu

W 1957 roku dwóch naukowców: Amerykanin oceanograf Roger Revelle i również Amerykanin, ale pochodzenia austriackiego, fizyk jądrowy Hans E. Suess z Instytutu Oceanografii im. Scrippsa (SIO – Scripps Institution of Oceanography) wykazali, że atmosfera od ponad 100 lat niosła w sobie chemiczny ślad spalania węgla, ropy i gazu. Analiza izotopów węgla pozwoliła po raz pierwszy jednoznacznie przypisać wzrost stężenia CO₂ z powodu działalności przemysłowej człowieka, nie tylko w atmosferze – jak to założyli wcześniej Svante Arrhenius, Thomas Chamberlin i Guy Stewart Callendar, ale też w oceanach. To była przełomowa praca, która zmieniła klimatologię z dyskusji o hipotezach w naukę opartą na detekcji fizycznego sygnału.

Praca Rogera Revelle’a i Hansa E. Suessa z 1957 roku „Carbon Dioxide Exchange Between Atmosphere and Ocean and the Question of an Increase of Atmospheric CO2 During the Past Decades”, zamieszczona w czasopiśmie Tellus, pokazała, że wzrost atmosferycznego CO₂ ma charakter wybitnie antropogeniczny, co udowodnili na podstawie obliczeń zmiany składu izotopowego węgla. Wzrost udziału izotopu węgla δ 12C w stosunku do 13C oraz „rozcieńczenie” 14C w atmosferze odpowiadają sygnaturze spalanej materii organicznej, z której powstały paliwa kopalne.

Jednocześnie autorzy wykazali, że oceany nie są w stanie w krótkim czasie pochłonąć całej emisji przemysłowej, co też wiązałoby się – jak to zbadali późniejsi geochemicy morscy – z potencjalnie destrukcyjnym zakwaszeniem tych największych akwenów na świecie. A jakie były fakty prawie 70 lat temu? Część wyemitowanego antropogenicznego CO₂, która zaczęła kumulować się w atmosferze, zaczęła zmieniać wyraźnie jej skład chemiczny.

Był to pierwszy tak silny, fizyczny dowód, że działalność człowieka zmienia globalny cykl węgla.

Tribute to Roger Revelle and his contribution to studies of carbon dioxide and climate change | PNAS

Fot. Roger Revelle. Źródło: Glasheen. [Negatyw AN24/41906/484/34, Zbiory Specjalne UCSD.]/CC BY-SA 4.0

Hans Suess — Calisphere

Fot. Hans Suess. Źródło: Zbiory specjalne i archiwa, Uniwersytet Kalifornijski w San Diego, La Jolla, 92093-0175 (https://lib.ucsd.edu/sca)/CC BY-SA 4.0

Zanim pojawił się dowód

W połowie XX wieku naukowcy znali już podstawy fizyki efektu cieplarnianego. Wiadomo było z badań już XIX-wiecznych (Eunice Foote, John Tyndall, Svante Arrhenius), że CO₂ pochłania pewne pasma promieniowania podczerwonego – zwłaszcza 15 mikrometrów – i wpływa zaburzająco na bilans radiacyjny Ziemi, doprowadzając do jej nierównowagi radiacyjnej (badanej intensywnie w późniejszych latach). Już od czasów Arrheniusa rozważano, że spalanie paliw kopalnych może prowadzić do ocieplenia klimatu, ale na przełomie XIX i XX wieku jeszcze nie zdawano sobie sprawy jak szybko to będzie postępować i jakie poważne konsekwencje będzie mieć dla życia ludzi i innych gatunków na Ziemi.

Do 1957 r. brakowało naukowcom istotnej i pewnej odpowiedzi na kluczowe pytanie: czy rosnące stężenie CO₂ rzeczywiście pochodzi z działalności człowieka? Atmosfera i ocean tworzą złożony system dynamiczny, w którym węgiel nieustannie krąży w tak zwanym cyklu węglowym. Część badaczy w tamtych czasach sądziła, że oceany wchłoną niemal całość antropogenicznej emisji.

W tym kontekście Roger Revelle i Hans E. Suess na podstawie swoich badań oceaniczno-atmosferycznych postanowili podejść do problemu nie poprzez spekulacje, lecz poprzez pomiar. Sięgnęli po narzędzie, które pozwala odróżnić źródła węgla z precyzją atomową – analizę izotopową.

Izotopy jako „odcisk palca”

Węgiel występuje w przyrodzie głównie jako izotopy węgla 12C i 13C oraz w śladowych ilościach jako radioaktywny 14C. Procesy biologiczne preferują lżejszy izotop 12C. W efekcie rośliny – a później powstałe z nich paliwa kopalne – są względnie zubożone w 13C.

Jeśli spalanie paliw kopalnych zwiększa ilość CO₂ w atmosferze, to powinno to prowadzić do zmiany stosunku 13C/12C. Atmosfera powinna stawać się relatywnie uboższa w 13C. Taki sygnał można zmierzyć z dużą dokładnością.

Revelle i Suess wykazali, że obserwowany skład izotopowy atmosferycznego węgla rzeczywiście zmienia się w kierunku charakterystycznym dla spalanych paliw kopalnych. Dodatkowo zaobserwowano spadek względnej zawartości 14C — zjawisko później nazwane „efektem Suessa”. Paliwa kopalne, takie jak węgiel, ropa, gaz, jako bardzo stare, pamiętające czasy nawet 300 milionów lat w paleozoiku, nie zawierają już 14C, który uległ rozpadowi w skali milionów lat. Średnio statystycznie czas połowicznego rozpadu następuje po 5730 latach.

To był kluczowy dowód niezależny od stosowanych wówczas modeli klimatycznych. Np. przez Gilberta Plassa. Wynikał on bezpośrednio z fizyki jądrowej i chemii.

Rys. Oczekiwany długoterminowy wzrost stężenia CO2 w powietrzu zgodnie z równaniem (7), dla średnich czasów życia CO2 w atmosferze t(atm) = 10 lat i 3,0 lat, z korektą i bez korekty na wzrost ciśnienia cząstkowego CO2 przy stężeniu całkowitego CO2 w wodzie morskiej (krzywe dla y = 10 i y = I odpowiednio), dla stałej szybkości dodawania przemysłowego COP wynoszącej i = 2,5 * 10-* x Ao. Źródło: Roger Revelle & Hans Suess/CC BY 4.0

Ocean nie jest nieskończonym zlewem

Drugim kluczowym elementem pracy była analiza wymiany CO₂ między atmosferą a oceanem. Autorzy pokazali, że zdolność oceanu do pochłaniania dwutlenku węgla jest ograniczona przez równowagi chemiczne w układzie węglanowym.

Rozpuszczony CO₂ tworzy w wodzie morskiej kwas węglowy, wodorowęglany i węglany. Jednak wraz ze wzrostem koncentracji CO₂ zmienia się równowaga chemiczna, co ogranicza dalsze pochłanianie gazu. Oznacza to, że oceany działają jako bufor, ale nie jako nieskończony magazyn.

Revelle oszacował, że znaczna część antropogenicznego CO₂ pozostanie w atmosferze przez długie dziesięciolecia. To była fundamentalna zmiana myślenia o globalnym cyklu węgla.

W praktyce oznaczało to, że już w drugiej połowie lat 50-tych XX wieku wiadomo było, że każda tona spalonego węgla przyczynia się do zwiększania atmosferycznego stężenia CO₂ w sposób trwały w skali ludzkiego życia.

Od sygnału izotopowego do krzywej Keelinga

W tym samym okresie rozpoczęły się systematyczne pomiary stężenia CO₂ prowadzone przez Charlesa Davida Keelinga w obserwatorium dwutlenku węgla na hawajskiej wyspie Mauna Loa. Dane te, znane są dziś jako krzywa Keelinga. Pokazały one stały wzrost koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze.

Izotopowy dowód dostarczony przez Revelle’a i Suessa wyjaśniał źródło tego wzrostu. Krzywa Keelinga pokazywała tempo i skalę, a analiza izotopowa – przyczynę.

W kolejnych dekadach wzrost wartości 12C w stosunku do 13C w atmosferze stał się jednym z najważniejszych wskaźników antropogenicznego wpływu na cykl węgla. Współczesne pomiary potwierdzają ciągłość tego trendu.

To właśnie połączenie precyzyjnych pomiarów i fizycznej interpretacji sprawiło, że klimatologia wkroczyła w erę detekcji i atrybucji.

Moment, w którym atmosfera przemówiła

Artykuł z 1957 roku był pierwszą w pełni udaną techniczną analizą wymiany gazów i stosunków izotopowych. Jego znaczenie ujawniło się z czasem i było przez długie lata kluczowym wzorcem dla wielu późniejszych klimatologów.

w tamtych czasach po raz pierwszy pokazano, że atmosfera zachowuje zapis działalności przemysłowej w strukturze atomów. I to nie był model, czy też scenariusz, lecz bezpośredni pomiar zmiany składu chemicznego powietrza.

Dziś, gdy stężenie CO₂ dosięgnęło 425 ppm, sygnał izotopowy pozostaje jednym z najmocniejszych dowodów antropogenicznego charakteru zmian klimatu. Fundament tego rozumowania został położony w 1957 roku.

To wtedy klimat przestał być wyłącznie tematem teoretycznych rozważań. Stał się mierzalnym skutkiem działalności człowieka, zapisanym w proporcjach izotopów węgla.

Referencje:

Roger Revelle & Hans Suess, 1957 ; Carbon Dioxide Exchange Between Atmosphere and Ocean and the Question of an Increase of Atmospheric CO2 During the Past Decades ; Tellus, Volume 9, Issue 1 ;  https://www.documentcloud.org/documents/7275887-1957-Revelle-Suess-Carbon-Dioxide-Exchange/

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top