Zafiksowanie Amazonią

Mamy bardzo dziwny zwyczaj skupiania się tylko na tym co odgrywa największą rolę na świecie. Ostatnimi czasy wszystkie media, celebryci, a nawet politycy i reszta społeczeństwa ma skierowane oczy na Amazonię.
I owszem jest to najważniejszy ekosystem lądowy na Ziemi, który też odgrywa kluczową rolę jako Tipping Point w systemie klimatycznym Ziemi. Ostatni pożar tam w szczególności przyciągnął uwagę całego świata. Co bardzo irytujące mniejsze zainteresowanie jest znacznie większymi pożarami niż w Amazonii, które mają miejsce w południowej części Afryki. Tylko nieliczne media czy popularno-naukowe blogi coś na ten temat pisały.
Jednak Amazonia, i to nie w całości Brazylia, bardziej frapuje wszystkich. Oczywiście zachowanie jej w nienaruszonym stanie jest bardzo ważne, ale zachowując się w ten sposób dajemy przyzwolenie na niszczenie innych lasów, np. na Wyżynie Brazylijskiej. Można odnieść wrażenie, że zwyczajni ludzie myślą, że Amazonia to Brazylia i nic w niej więcej nie ma. Bo tylko Amazonia, Amazonia, Amazonia… jakby świat przyrody kończył się na tej części geograficznej świata. Umyka nam obraz całej Ziemi.
Nawet nie wiemy co się dzieje w jej wielu zakątkach. Jak znikają lasy deszczowe w Afryce równikowej, w Indiach, w Azji Południowowschodniej, zwłaszcza w Archipelagu Malajskim. Nic nie wiemy co się dzieje w tajgach Rosji, Kanady i Alaski. Tam pożary strawiły wiele hektarów lasów. Zdjęcia satelitarne NASA pokazały też pożary we wschodniej części USA, w odległej Australii na wschodnich wybrzeżach, na Bliskim Wschodzie, w południowej części Kazachstanu, ale też w Europie na Ukrainie i na południu Włoch.
Aż dziw bierze w końcu Ukraina to jest sąsiad Polski, ale Polacy, i nie tylko oni, są tylko zafiksowani Amazonią. Wcale nie przeczę, że nie należy ratować lasów amazońskich, ale spójrzmy nieco szerzej na obraz Ziemi, trochę dalej niż sięgają pospolite media.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *