Zaburzony cykl hydrologiczny Ziemi

Wiadomo mniej więcej jaki jest trend wzrostu globalnej temperatury na następne 100, 200 czy 300 lat, dzięki wzrostowi stężenia dwutlenku węgla, ale prawie nic nie wiemy jaki będzie trend stopnia wilgotności w przyszłym świecie. Czy będzie bardziej sucho, czy bardziej wilgotno?

Do końca XXI wieku o 400 % wzrosną opady deszczu. Jednak wraz z wzrastająca temperatura globalna będzie ubywać deszczy długotrwałych i wolno opadających, tak by roślinność mogła wodę pochlonąć i gleby mogły ją zatrzymać w celu uzupełniania warstw wodonośnych. Za to będzie rosła liczba deszczy krótkotrwałych, ale w postaci gwałtownych ulew, gdzie woda coraz mniej będzie wsiąkać w glebę, a roślinność nie podoła jej przechwycić.

Niestety, pomimo tego, ze pary wodnej będzie jeszcze więcej przybywać w atmosferze i będą tworzyć się coraz rozleglejsze rzeki atmosferyczne to i tak opady deszczu będą występować coraz częściej tam gdzie one już są, a tam gdzie są bardzo rzadkie będą jeszcze rzadsze. A dokładniej coraz obfitsze i gwałtowniejsze tam gdzie jest teraz bardzo wilgotno, a coraz mniej ich będzie tam gdzie jest bardzo sucho.

Niestety, pomimo tego, że od około 1750 roku do dziś, a więc od początku rewolucji przemysłowej, w atmosferze przybyło 7 % pary wodnej to na poszczególnych kontynentach Ziemi jest jej coraz mniej. Woda po gwałtownych ulewach ulewach albo wyparowuje w obszarach wybitnie suchych i tam tak szybko już nie powraca, albo w obszarach wybitnie wilgotnych spływa do rzek i potem do mórz i oceanów albo ewentualnie do jezior.

Podnosząca się temperatura globalna Ziemi zaburza cały cykl hydrologiczny Ziemi, w którym coraz mniej wody przechwytuje litosfera i biosfera, czyli szata roślinna Ziemi, a coraz więcej, i to słodkiej wody trafia do słonych mórz i oceanów. A więc woda słodka w pewnym sensie jest marnotrawiona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *