Mamy też kryzys ekologiczny, a nie tylko klimatyczny

Można odnieść wrażenie, że martwimy się tylko o siebie, o swój własny egoistyczny gatunek. Katastrofa klimatyczna nadciąga, ale tylko mówimy o sobie. Mało kto z nas zwraca uwagę na inne gatunki. Wśród demonstrujących w ochronie klimatu, mało kto tak naprawdę myśli o innych gatunkach, wśród których wiele z nich już masowo wymiera odkąd rozpoczęliśmy zmasowany podbój przyrody. Bardzo mało jednak mówi się o kryzysie ekologicznym i środowiskowym, a coraz więcej mówi się o kryzysie klimatycznym. Dalej decydenci polityczni i biznesowi będą przekształcali środowisko naturalne szumnie mówiąc już o zmianach klimatu. Jest to niepokojące zjawisko.

Na świecie obecnie tempo wymierania gatunków przyspiesza. Człowiek już zniszczył lub przekształcił do swych potrzeb co najmniej 2/3 ekosystemów. Nadal jednak to nie jest obok ocieplenia klimatu temat nr 1. Za nasz krótkowzroczny antropocentryzm zapłacimy jako gatunek słoną cenę. IPBES, czyli Międzyrządowa Platforma ds. zachowania bioróżnorodności i usług ekosystemowych niby jest, a niby jej nie ma. Nikt nie pisze na jej temat tak szeroko jak o IPCC. Nawet nie wiadomo kiedy powstała ta platforma. W mediach więcej się mówi o ociepleniu klimatu i o tym w pierwszej kolejności jakie ono będzie miało skutki dla naszej cywilizacji. Dopiero potem niektóre media mówią jaki wpływ ono będzie miało na ekosystemy, na bioróżnorodność, na przepływ genów pomiędzy gatunkami i populacjami w poszczególnych florach i faunach. Ale to za mało.

Na pewno bez wspomnianej bioróżnorodności nasz gatunek Homo sapiens nie ma żadnych szans na przetrwanie. Grożą nam dwie katastrofy, ale tak naprawdę świat zaprząta sobie głowę tylko jedną. Niestety Greta Thunberg porywając masy społeczne, zwłaszcza młodzież na całym świecie, mówi tylko głównie o kryzysie klimatycznym. Nie podkreśla tego, że mamy też do czynienia z kryzysem ekologicznym, którego głównym problemem jest wymieranie gatunków. Wymieranie, które jest coraz szybsze. Co godzinę 3 gatunki znikają bezpowrotnie z powierzchni Ziemi. Głównie przyczyną jest zmasowana eksploatacja środowiska naturalnego zazębiająca się z coraz szybciej postępującym ociepleniem klimatu.

Tak więc, owszem mówi się o szóstym wielkim wymieraniu zapoczątkowanym przez naszą cywilizację już co najmniej od 40 tysięcy lat, ale to za mało. Powinien być podniesiony alarm, że dalsza eksploatacja wielu naturalnych ekosystemów doprowadzi do takiego stanu kryzysowego, że odbudowa wielu populacji gatunków już niestety nie będzie możliwa. Wprawdzie w miejsce wyciętych lasów w siedliskach naturalnych sadzi się masowo nowe lasy, ale nie mają one już takiego charakteru jak pierwotnie. Uproszczone strukturalnie i wiekowo są bardziej ubogie w bioróżnorodność, wprawdzie też są ważnymi pochłaniaczami węgla, ale aspekt przyrodniczy jest zdeformowany. To zubożenie bioróżnorodności, to nic innego jak zmniejszenie liczby gatunków zarówno we florach, jak i w faunach na wszystkich kontynentach.

Na Ziemi takich zniekształconych i uproszczonych ekosystemów jest coraz więcej, a tych, które wykazują jeszcze swój naturalny pod względem bioróżnorodności charakter jest coraz mniej. Trywializacja ekosystemów powiększa się coraz wyraźniej z roku na rok. Doprowadzenie do zniszczenia zachowanych 1/3 naturalnych ekosystemów wpłynie na to, że będą one mniej pochłaniać dwutlenku węgla, niż teraz, gdy jeszcze wiele z nich są zachowane. Ekspansja Homo sapiens jest jednak niepohamowana i za słaby alarm jest na temat zanikania bioróżnorodności na świecie. Mówią tylko naukowcy, ale dużo mediów, młodzieży i osób zaniepokojonych kryzysem klimatycznym nie dostrzega jeszcze kryzysu ekologicznego, który pogłębia się coraz wyraźniej.

W oceanach przede wszystkim zanieczyszczenie plastikiem oraz coraz szybsze ich ocieplenie i zakwaszenie, a także odtlenienie wpływa bardzo ujemnie na florę (fitoplankton oraz podwodną i nawodną roślinność na wybrzeżach) i faunę oceaniczną. Tam też szybko kurczy się bioróżnorodność. Problemem jest też przełowienie, czyli zmasowana działalność rybacka ludzi. Podobnie jak masowe polowania na lądach głównie na ssaki i ptaki. O tym powinno się alarmować całą ludzkość aby właśnie powstrzymać kryzys ekologiczny, o którym nie wiele się mówi. A ocieplenie klimatu tylko przyspieszy wymieralność wielu gatunków na wszystkich kontynentach i we wszystkich wodach oceanicznych i morskich na kuli ziemskiej.

https://ec.europa.eu/environment/efe/news/transforming-eu-attitudes-face-ecological-crisis-2019-08-27_pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *