Przyszłość ruchu klimatologicznego

Czy świadomość na rzecz ochrony klimatu rośnie? Powoli, ale rośnie. Już w ostatnich latach zrodził się ruch klimatologiczny w powiązaniu ze środowiskowym przeciwko budowie kopalni odkrywkowych, zarówno na terenie Niemiec, jak i Polski. Taki społeczny ruch oddolny jest potrzebny aby wywrzeć większą presję na rządzących. Dobrze jeszcze jakby on miał silne poparcie ze strony środowiska naukowego. Takie np. mają cały czas środowiska ekologiczne. A więc, należałoby kontynuować ten trend również dla środowisk klimatologicznych.

W XXI wieku powstaje więc nowy ruch społeczny. Z takim odłamem mamy też do czynienia w Polsce. Na razie póki co aktywiści klimatologiczni zrzeszają się spontanicznie po to by coś w przyszłości mogło się z tego wyklarować na wzór ekologicznych organizacji pozarządowych (NGOs). I tak też się zapewne stanie.

Odkrywki. Temat gorący i na czasie. Protest przeciwko nieodnawialnym źródłom energii opartym na spalaniu paliw kopalnych jest tym bardziej skuteczny gdy w ekonomii energetycznej OZE – odnawialne źródła energii jak panele słoneczne, farmy wiatrowe, instalacje biogazowe i geotermalne stają się coraz wydajniejsze i coraz tańsze. To technologia XXI wieku, na którą popyt rośnie coraz większy.

Najbardziej krytykowana jest technologia oparta na spalaniu węgla. Nie dość, że jest toksyczna przyczyniająca się do powstawania, zwłaszcza w miastach, smogu chorobotwórczego, to na dodatek ekonomicznie przynosi więcej strat niż zysków.

Duży nacisk jest położony na sprzeciw budowie kopalni odkrywkowych, które nie tylko przyczyniają się do zanieczyszczenia powietrza, wód i gleb okolicznych, ale i wywierają bardzo duży wpływ na zniszczenie okolicznych ekosystemów. Kopalnie odkrywkowe pozostawiają po sobie wręcz księżycowy krajobraz.

Problem jest też społeczny. Tam gdzie mają powstawać czy powstały już inwestycje jak w Złoczewie czy w Tomisławicach czy w Ościsłowie, tam ludzie są bezwzględnie wysiedlani tracąc niejednokrotnie dorobek swojego życia. Upada rolnictwo kosztem kopalni, które i tak nie są dochodowe. Nikt rolnikom zniszczonych ziem uprawnych nie zwróci. Odszkodowań by przynosiły zysk żaden rolnik na oczy nie ujrzy. W Polsce czy w Niemczech nadal jest silne lobby węglowe, które nie liczy się z tym żeby rolnictwo odpowiednio dynamicznie się rozwijało. A o ochronie przyrody powiązanej z turystyką to mało kto myśli.

Dlatego też potrzebny jest silny ruch oddolny. Aktywiści klimatyczni powinni być wspierani nie tylko przez lokalnych mieszkańców poszkodowanych przez inwestycje szkodliwe dla środowiska naturalnego i dla klimatu, ale i również przez mieszkańców Polski czy Niemiec, a nawet przez mieszkańców Europy czy świata. Problem musi być silnie nagłośniony tak jak problem tonących państw – wysp jak Malediwy, Seszele, Nauru, Vanuatu, Wyspy Marshalla, Kiribati czy Tuvalu. Świat musi usłyszeć głos mieszkańców i aktywistów, a także ludzi nauki i kultury, że o Wielkopolsce czy Łużycach powinno być głośno w każdym zakątku świata.

I to jest właśnie zadanie ruchu oddolnego klimatycznego na świecie, którego odłam już powstaje w Polsce wzorując się na niemieckich kolegach i koleżankach spod znaku Ende Gelande. I bardzo dobrze. Miejmy nadzieję, że wkrótce powstaną pierwsze prężne organizacje klimatologiczne o profilu społeczno-naukowym, które będą kładły coraz większy nacisk na edukację i na wywieranie presji na rządy w poszczególnych państwach by coraz poważniej wdrażały politykę klimatologiczną w obręb własnych konstytucji, deklaracji i ustaw prawnych.

Przyszłość przed nami. Miejmy nadzieję, że prężny ruch klimatologiczny powstanie szybciej niż będą postępować zmiany klimatu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *