W oczekiwaniu na ciepłą, słoneczną wiosnę w dobie pandemii COVID-19 spadają już emisje gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń

Fakt. Ciepło wiosenne sprawi, że ludzie mogą tłumnie wybiec na świeże powietrze do lasu, do parku. I to grozi masowym zakażeniem COVID-19. Ale jest jeszcze druga strona medalu. Ciepło wiosenne, w tym słoneczne, wzmacnia nasze organizmy, nasze systemy immunologiczne. I chociaż to nie sprawia, że koronawirusy będą zmniejszać swoje oddziaływanie na nas, ale będą mniej skuteczne, gdyż nasze organizmy staną się bardziej odporne na typowe choroby przeziębieniowe jak grypa z kaszlem czy katarem, a to będzie świadczyć o mniejszej ekspozycji COVID-19 na nas.


Tak więc, niech nadejdzie ciepło i słońce. Ale w tym przypadku powinna być przestrzegana dystansowanie i kwarantanna. Kąpiele słoneczne są wręcz wskazane, zwłaszcza w lasach. Wraz z pojawieniem się pierwszych dni wiosennych zmniejszy się koncentracja gazów cieplarnianych, gdyż przestaniemy palić w piecach, a nad miastami i wioskami nie będzie unosić się smog sprzyjający osłabianiu naszych organizmów gdy wdychamy jesienią i zimą powietrze zanieczyszczone, zwłaszcza podczas inwersji termicznej, to znaczy takiej, w której dymy z kominów zamiast iść w górę, to opadają w dół. W szczególności niebezpieczne to jest w centrach miast gdzie jest mało szaty roślinnej, która nie tylko zapewnia nam duże ilości tlenu, zwłaszcza podczas kwitnienia drzew, krzewów i roślin zielnych, ale i też niektóre gatunki roślin wyłapują wiele zanieczyszczeń przemysłowych.
Wiosna to też czas gdy nasze płuca i płuca wielu innych zwierząt mają większą pojemność i wentylację, a więc regenerują się pod wpływem większego natlenienia. Spadają też znacznie podczas okresu wiosenno-letniego emisje gazów cieplarnianych, głównie z powodu zaprzestania ogrzewania mieszkań, pomieszczeń biurowych, sklepów, gastronomii i wielu innych publicznych instytucji. Pozostają dalej emisje z transportu indywidualnego czy zbiorowego. Jednak w czasach pandemii COVID-19 w znaczący sposób spowolniły swoje oddziaływanie na klimat Ziemi wszystkie sektory gospodarki.
Wiele zawodów, zwłaszcza wymagających pracy z komputerem, zostało przeniesionych z biur do domów. A więc, chociaż emisje publiczne i transportowe spadły, to jednak emisje w domach mieszkalnych znacząco wzrosły. Gdyż przebywamy w nich prawie wręcz całodobowo, no i siłą rzeczy korzystamy częściej z wielu urządzeń technicznych. I to nie tylko z komputerów, telewizorów, ale i domowych pralek, kuchenek, suszarek i wielu innych urządzeń wymagających energii elektrycznej i powodujących nieznaczne, ale jednak emisje gazów cieplarnianych.
Koronawirus zmienia model społecznego świata. Stopniowo odizolowujemy się tak aby być w małym gronie rodzinnym czy najbliższych przyjaciół i partnerów. Jednak wybuch ciepłej, słonecznej wiosny może spowodować, że wielu ludzi może złamać okres kwarantanny i dystansowania się, ale i nawet higieny osobistej. Miejmy nadzieję, że tak nie będzie. Jest to nam bardzo potrzebne aby służba zdrowia ii służby epidemiologiczne miały jak najmniej pracy. A Ci pierwsi mogli zająć się skutecznym i zaawansowanym przywracaniem do zdrowia wielu ludzi, tych, którzy są najciężej chorzy, podczas szalejącej zarazy.
Fakt. Emisje gazów cieplarnianych spadną w 2020 r. bardzo wyraźnie, co spowolni pochód globalnego ocieplenia i da czas na szybsze wdrażanie zeroemisyjnej energetyki. Wiele ekosystemów na nowo zrenaturalizuje się. Również wiele gatunków zwierząt i roślin odbuduje swoje populacje, ale i też niech nadejdzie głęboka refleksja dla naszego gatunku Homo sapiens, że niestety ale konieczna będzie całkowita reorganizacja naszego życia społecznego, zawodowego i rodzinnego. Być może będziemy musieli bardziej skoncentrować się na stworzeniu modelu regionalnych gospodarek, a nie jednej globalnej. I wdrożeniu wielu ważnych zaleceń podawanych przez IPCC, IPBES czy WHO oraz UNICEF.
Jest nas ponad 7,5 miliarda. I na to wygląda, że drastycznie może zredukować się liczba mieszkańców Ziemi przez wirulencję jednej odmiany wirusa niegroźnego dla nietoperzy chińskich i dla pangolinów, ale niestety bardzo zabójczego dla naszego gatunku. Fakt. Wielu ludzi uodporni się na nową chorobę COVID-19, ale i też wielu może ciężko chorować czy też stracić życie dopóki nie znajdziemy skutecznego leku dla wszystkich, zwłaszcza dla osób nieuodpornionych na oddziaływanie koronawirusów COVID-19, głównie ze względu na choroby towarzyszące.
A gdy już minie pandemia, to jak będzie wyglądać nasz świat?! Czy podejdziemy poważnie do przemodelowania naszej gospodarki tak byśmy nie tylko zmienili swój styl życia na bardziej higieniczny i sanitarny, ale i też na styl życia bardziej ekologiczny i przyjazny dla ochrony klimatu i ochrony przyrody.

https://www.nature.com/articles/d41586-020-00758-2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *