Nie mieszkamy sami na Ziemi

Nie mieszkamy sami na Ziemi. Czas na to aby do ludzi to dotarło, że katastrofa klimatyczna grozi nie tylko nam Homo sapiens, ale też wielu innym gatunkom. Również trzeba uświadomić ludzi, że zagraża nie tylko nam, ale i wielu innym gatunkom katastrofa ekologiczna. Czas uświadomić sobie to, że jesteśmy już od co najmniej kilkudziesięciu lat na zaawansowanym poziomie wielkiego wymierania. W którejś kolejności czeka ono również nasz gatunek.

Musimy nauczyć się myśleć wielopłaszczyznowo z dużym naciskiem na uzyskanie w końcu empatii nie tylko do innych ludzi, ale też do innych istot dzielących z nami przestrzeń życiową na Ziemi. Tylko taka radykalna przemiana świadomości z antropocentrycznej na biocentryczną uchronić nas może i inne gatunki od zagłady, której jakby nie spojrzeć jesteśmy sprawcami.

Nie możemy niestety myśleć tylko o ratunku samych siebie, ale także musimy bardzo poważnie pomyśleć o innych gatunkach. A mamy problem, bo mamy nie tylko dzikie zwierzęta i rośliny na planecie, ale też udomowione przez nas zwierzęta i rośliny. W najgorszym położenie są gatunki zamieszkujące ekosystemy naturalne i półnaturalne, które w regularny sposób wciąż eksploatujemy. I w ten sposób powodujemy przyspieszenie katastrofy, zarówno ekologicznej, jak i klimatycznej.

Nasza cywilizacja rozpełza się jak nowotwór na Ziemi uszczuplając coraz silniej siedliska naturalne na naszej planecie. Jeśli chodzi o półnaturalne, to musimy ingerować wypasami, wycinkami, koszeniem aby mogły się uchować gatunki takie, które generalnie są mocno uzależnione od dostępu światła słonecznego i od specyfiki mikroklimatu w otwartych terenach przyrodniczych. Ale niestety rozrastająca się nasza populacja ludzka potrzebuje coraz więcej miejsca pod zabudowę, więc zanikają nie tylko siedliska naturalne jak lasy, ale też półnaturalne jak łąki, murawy czy nawet torfowiska.

W skali globalnej rosnąca redukcja terenów przyrodniczych jest też przyczyną tego, że szata roślinna i gleby coraz mniej pochłaniają dwutlenku węgla, ponieważ są zabudowywane przez naszą nienasyconą cywilizację. A stanowią ją:

a) miasta (w których jest zabudowa urbanistyczna, handlowa i przemysłowa i inne).

b) drogi (na których przemieszcza się dziennie setki milionów samochodów),

c) kolej (wprawdzie mniej uciążliwa na środowisko, ale ich rozbudowa też źle wpływa na ekosystemy)

d) samoloty czy statki (bardzo uciążliwe dla środowiska i powodujące ogromne emisje gazów cieplarnianych)

e) pola uprawne (na których uprawia się ogromne ilości roślin paszowych i dla ludzi)

f) pastwiska (na których spasa się ogromne ilości zwierząt hodowlanych).

Te wszystkie elementy cywilizacji powodują ogromne zanieczyszczenia pyłów przemysłowych oraz emisje gazów cieplarnianych do atmosfery i do oceanów.

Główna przyczyna to rosnąca liczba ludzi na Ziemi, która potrzebuje coraz więcej przestrzeni dla siebie. Pojemność środowiska już dawno została przekroczona. Ponadto powodujemy potężne zaśmiecanie Ziemi odpadami, zwłaszcza z tworzyw sztucznych. Znajdujemy je zarówno w ekosystemach morskich, jak i lądowych. Wiele zwierząt, zarówno morskich, jak i lądowych ulega uwięzieniu przez plastik, który przykleja się do nich. Często narażone są dzioby i pyski ich gdy mylą plastik z pokarmem. Często wtedy wiele zwierząt połyka go, co przynosi z sobą najczęściej tragiczne skutki. Plastik też powoduje znaczne emisje gazów cieplarnianych takich jak metan i dwutlenek węgla. I to nie tylko przy produkcji, ale i również jak trafia do środowiska naturalnego.

Tak więc, nie mieszkamy sami na Ziemi, ale zachowujemy się cały czas jakbyśmy byli sami. Ten tok myślenia głęboko zakorzeniony w świadomości wielu ludzi jest bardzo szkodliwy do tego aby dokonać jakiekolwiek zmiany mentalne w nich. Najgorsi są politycy i przemysłowcy, którzy zachowują się jak uzurpatorzy na globie ziemskim. To oni są głównymi sprawcami destrukcji już nie tylko środowiska naturalnego, ale i również sprawcami zmian klimatu. Wszystko w rękach społeczeństw, tak by racjonalnie i poważnie podeszli do potrzeby ochrony środowiska naturalnego i klimatu. Czas na zmiany przyjazne naszej Gai Matce Ziemi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *