Jest nadzieja. Świat budzi się

Jest nadzieja. Świat budzi się. W ciągu roku bardzo dużo się wydarzyło wokół tematyki związanej z ochroną klimatu i ochroną przyrody. W zawrotnym tempie świadomość globalnego społeczeństwa się powiększyła.

A wszystko się zaczęło jesienią 2018 r. Można powiedzieć, że prekursorką całego zamieszania była nastolatka szwedzka Greta Thunberg.

Duże znaczenie ma też większa aktywność grupy o charakterze społeczno-polityczno-ekologicznym Green New Deal, która już działa od 2008 r., ale aż do 2018 r. bez większej popularności międzynarodowej. To się jednak zmieniło za sprawą Alexandrii Ocasio-Cortez, która skutecznie przewodzi temu ugrupowaniu. Za rządów Trumpa USA przybrały charakter silnej opozycji ukierunkowanej na politykę prośrodowiskową i proklimatyczną. I to się dzieje.

Pod koniec 2018 r. na świecie powstają spontaniczne organizacje obywatelskiego nieposłuszeństwa: Earthstrike i Extinction Rebellion. Również swoje filie mają one w Polsce. Od czasów pierwszego wrześniowego protestu Grety Thunberg przed parlamentem szwedzkim w Sztokholmie w sprawie podjęcia skutecznej polityki klimatycznej, dużo się zaczęło dziać na całym świecie.

Od tamtej pory, już od października ruszyły masowe młodzieżowe strajki w sprawie zmian klimatu, a od 2019 r. także w sprawie zachowania bioróżnorodności, czyli gatunków wymierających dzięki wpływowi naszej ekspansywnej i zachłannej i krótkowzrocznej cywilizacji. Jeszcze rok nie minął. Cała ta wrzawa z głosami, z krzykami wręcz do rządzących na całym świecie powoli odnoszą skutki.

Pierwszy alert klimatyczny ustanowili politycy w Wielkiej Brytanii, ale to po bardzo zdeterminowanym sparaliżowaniu ulic Londynu i wielu innych miast brytyjskich przez Extinction Rebellion i pewnie też przez Earthstrike. Nie obyło się bez aresztowań ponad tysiąca demonstrantów. Jednak społeczeństwo stanęło murem za aktywistami. Ponad 70 % obywateli Wielkiej Brytanii zażądała od rządu i parlamentu brytyjskiego by coś zaczął robić w kwestii ochrony klimatu i zapobieżenia wymieraniu gatunków na Ziemi. Zapewne aresztowane osoby zostały wypuszczone na wolność.

Tuż za Wielką Brytanią, już bez takich zamieszek, stanęło społeczeństwo Irlandii, któremu udało się wymusić na rządzie podjęcie specjalnego planu klimatyczno-środowiskowego. A więc, jak na razie całe wyspy brytyjskie podjęły się działań prośrodowiskowych i proklimatycznych.

Wbrew polityce Trumpa, rozważają ten krok Stany Zjednoczone. Coś się w końcu zmienia. Czas najwyższy aby cały świat w końcu energiczniej zareagował.

Zgodnie z ostatnim raportem IPCC, wydanym w październiku 2018 r. musimy zredukować emisje gazów cieplarnianych do 2030 r. do 45 %, tak by jeszcze przynajmniej nie przekroczyć progu 1,25-1,3 stopnia Celsjusza. A do 2050 r. żeby nie przekroczyć 1,5-1,6 st.C. Czy to nam się uda?!

W kwietniu 2019 r. zostało podpisane przez 132 państwa Porozumienie Paryskie IPBES w sprawie ochrony bioróźnorodności. To duży krok aby również zacząć działać skuteczniej na polu ochrony przyrody. Tak więc, minęło zaledwie pół roku a tu tak dużo się dzieje.

Niestety COP24 w Katowicach blado wypadł w tym przypadku. Miejmy nadzieję, że następny COP25 w Santiago w Chile będzie kolejnym sukcesem po COP21 w Paryżu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *