Musimy myśleć pozytywnie. Uda nam się spowolnić zmianę klimatu

Musimy myśleć pozytywnie. Mamy mało czasu według ostatniego raportu IPCC, ale uda nam się mocno spowolnić zmianę klimatu, choć jeszcze do końca naszego życia będzie rosnąć temperatura i koncentracja gazów cieplarnianych w atmosferze i w oceanach. Miejmy nadzieję, że wolniej.

I niestety przez tysiąclecia będą topnieć lądolody Grenlandii i Antarktydy i podnosić się poziom mórz i oceanów. Im szybciej dokonamy mitygacji, tym zmiany te będą wolniej zachodzić. I niestety będziemy musieli i tak adaptować się do nich. Ale uda nam się. Udało nam się z dziurą ozonową, uda nam się z globalnym ociepleniem.

Na szczęście OZE zaczyna wypierać przemysł paliw kopalnych. Rewolucja energetyczna postępuje powoli, ale postępuję. Musi jednak przyspieszyć, by uniknąć większych szkód materialnych spowodowanych przez zmianę klimatu. Czeka nas wielkie wyzwanie.

Musi powstać nowy globalny, tym razem klimatyczno-środowiskowy Plan Marshalla. Musimy odbudować nie tylko naszą cywilizację na nowo, ale także pozwolić na to by życie na niej również mogło odbudować się z szeroką gamą dzikich gatunków zwierząt, roślin, grzybów, glonów itp.

Wierzę w to, że po COP24 w Katowicach już zostanie dokonany przełom dla naszej ludzkości. Uda nam się. Tylko musimy szybko dokonywać dekarbonizacji zgodnie z tym co wdrożył IPCC w swoim raporcie. Do 2030 r. zredukować emisje gazów cieplarnianych do 45 %, a do 2050 r. zupełnie je wyzerować i nie dopuścić do przekroczenia nie tyle 1,5 st.C, co 1,7 st.C.

Powyżej 2 st.C, który jest stanem jeszcze Ziemi ustabilizowanej grozi nam poważny przeskok do 4-6 st.C, który jest stanem Ziemi cieplarnianej. Nie możemy do tego dopuścić. Powyżej 2 st.C możemy na masową skalę uwolnić emisje gazów cieplarnianych, nie tylko dwutlenku węgla, ale i metanu z wiecznej zmarzliny, torfowisk i gleb tropikalnych; samego metanu z podmorskich klatratów na szelfach kontynentalnych Syberii, a może nawet z innych regionów oceanicznych Ziemi. Wtedy naprawdę może być już za późno zarówno dla nas, jak i dla ogromnej rzeszy gatunków na naszej planecie.

Tak więc, czeka nas wielkie zadanie by nie dopuścić do tego byśmy z holocenu, a właściwie już z antropocenu nie uczynili Paleoceńsko-Eoceńskiego Maksimum Termicznego (PETM) bis, takie jakie miało miejsce 56 milionów lat temu na początku kenozoiku. PETM z tamtych czasów spowodował lawinowe globalne ocieplenie w ciągu zaledwie 20-25 tysięcy lat. Teraz możemy to uczynić w zaledwie 100-400 lat. Ale tak być wcale nie musi.

Musimy zrobić wszystko aby zacząć szybko przetransformowywać nasze gospodarki świata. Przestawiać je z wysoko emisyjnych na nisko emisyjne, a potem na zeroemisyjne. Musimy jako ludzkość wywiązać się z tego poważnego zadania i ściśle przestrzegać procedur ustalonych w Porozumieniu Paryskim z 2015 r. na COP21. Cel uświęca środki. Uda nam się.

Według ostatniego raportu w najgorszym scenariuszu emisji business-as-ussual mamy tylko 12 lat na realizację celu, ale w ostatniej chwili uda nam się. Wierzę w to jako mieszkaniec naszej planety Ziemi.

http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/raport-ipcc-sr1-5-od-kuchni-317

http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/ocieplenie-o-1-5-stopnia-specjalny-raport-ipcc-308

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *