Czy ewolucja nadąży za zmianą klimatu?

Czy ewolucja nadąży za zmianą klimatu? Ile gatunków i jakie to będą, które dostosują się do wzrastającego poziomu temperatury globalnej? Preferowane będą gatunki mniejsze i z wyższym metabolizmem. Ale czy uda się któremuś dużemu gatunkowi roślinożercy czy drapieżnika przystosować się do warunków, w których nasza planeta będzie nagrzana już do temperatury 3 lub 4 stopni Celsjusza względem okresu preindustrialnego? Trudno jednoznacznie stwierdzić.

 
Prognozy dla świata do 2100 roku nie są optymistyczne. Wszystko też zależy od tego jakim scenariuszem emisji będziemy podążać do końca wieku. Na razie pod koniec lat 10-tych XXI wieku ludzkość nie za bardzo stara się by zredukować do minimum emisje gazów cieplarnianych. Tym bardziej, że jak przekroczymy pewien punkt zwrotny, a konkretniej temperaturę 1,5 stopni Celsjusza względem okresu przedprzemysłowego, to zaczną uruchamiać się sprzężenia zwrotne w naturze. Czyli emisje naturalne głównie z pokładów podmorskich klatratów metanu na Syberii oraz wiecznej zmarzliny na Syberii, w północnej Kanadzie i na Alasce. Jak wtedy zareaguje ewolucja gatunków ziemskich.
 
Czy powtórzy się scenariusz jak podczas Wielkich Wymierań? Na przykład na przełomie permu i triasu czy też na przełomie kredy i paleocenu. Nasza cywilizacja robi wszystko aby ten zły sen się ziścił. Już dziś te najbardziej zagrożone gatunki na skraju wymarcia niebawem odejdą do historii biologii. Najbardziej zagrożone dziś są gatunki duże. Zwłaszcza zwierzęta stadne jak słonie, nosorożce, hipopotamy, żyrafy oraz samotne drapieżniki niedźwiedzie, lwy, lamparty, jaguary, tygrysy, a także stadne drapieżniki jak wilki, , które potrzebują dużych przestrzeni, czyli rozległych siedlisk nienaruszonych przez naszą cywilizację. Ludzkość dokonuje wymierania gatunków głównie poprzez fragmentację siedlisk i kłusownictwo. To pociągnie za sobą kolejne gatunki.
 
Ekosystemy są ze sobą mocno powiązane. Człowiek dokonując spustoszeń w dziewiczych obszarach jak lasy liściaste i iglaste klimatu borealnego, umiarkowanego, tropikalnego, prerie, pampy, sawanny, busz, stepy, półpustynie i pustynie dokłada jeszcze pośredni wpływ – ocieplenie klimatu. A w morzach i oceanach jeszcze zakwaszenie. Czy gatunki w przekształcanych i degradowanych siedliskach ewoluują? Wiemy, że wymierają. Na razie póki co nie mamy zarejestrowanych zbyt wielu ofiar z powodu globalnego ocieplenia. Ale to się zacznie wszystko zmieniać, gdy przekroczymy 1,5 stopnia Celsjusza. A przekroczymy na pewno. Najbardziej narażone są gatunki zamieszkujące ekosystemy raf koralowych narażone nie tylko na wzrost temperatury globalnej, ale i również na zakwaszenie. Ich pod koniec wieku niestety ale już raczej nie ujrzymy.
 
Gatunki, które ewoluowały w plejstocenie przystosowały się do częstych zmian klimatu, gdy on wahał się od 2,5 miliona lat pomiędzy okresem glacjalnym a interglacjalnym. Wzrost jak i spadek temperatury globalnej najwięcej dochodził do 4 stopni Celsjusza. Tyle, że gatunki mogły dostosować się do zmiany klimatu mając czas tysięcy lat. Zmiana była względnie powolna. Dlatego też ewolucja nadążała. Dziś w ciągu niecałych 100 lat możemy dokonać takiego eksperymentu. Natura może nie nadążyć za zmianą klimatu, co może mieć fatalne skutki w przetrwaniu wielu gatunków roślin i zwierząt.
 
Największe szanse na przetrwanie mają jak zwykle bakterie i sinice oraz glony, drobne rośliny, względnie niektóre zielne jak trawy na przykład. Wśród zwierząt szanse na przetrwania mają bezkręgowce jak niesporczaki, a także wiele z nich, które będą mogły przetrwać w niszach ekologicznych odpornych na wzrost temperatury. Wśród kręgowców do zmiany klimatu dostosuje się wiele gatunków małych, nocnych z szybkim metabolizmem, które również znajdą się w niszach ekologicznych podobnie jak ich przodkowie podczas Wielkich Wymierań. Niestety duże kręgowce będą w dużym stopniu narażone na prawie całkowite wymarcie. Dotknie to też nasz gatunek Homo sapiens.
 
Wszystko to się stanie gdy będziemy dalej w takim tempie i ilości spalać paliwa kopalne i wylesiać naszą planetę oraz ją przekształcać w taki sposób, że dzikie gatunki zaczną naprawdę masowo wymierać. Gdy przekroczymy granicę 1,5 stopnia Celsjusza wszystko się zacznie w coraz większej skali.
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *