Będzie coraz większy przyrost pary wodnej w atmosferze Ziemi

Cytat z książki “Wściekła pogoda” Friederike Otto:
“Jeżeli Ziemia nagrzewa się o 1 stopień, to opady deszczu zwiększają się średnio o 7 procent. Zależność tę odkryli już w drugiej połowie XIX wieku Rudolf Clausius i Benoit Clapeyron.”
Jednak odnosimy wrażenie, że tych deszczów jest coraz mniej. Nic z tego. Prawo zachowania masy występuje. Globalne ocieplenie sprawia, że w suchych regionach, tam gdzie kiedyś były też od czasu do czasu opady deszczu, no i było mniej sucho, teraz jest bardziej sucho i mniej opadów deszczu a w pewnych regionach w skrajnych przypadkach są one coraz rzadsze. Natomiast w regionach wilgotnych, tam gdzie kiedyś były mniejsze opady deszczu teraz są obfitsze.

Trend ten w przyszłych latach będzie coraz bardziej pogłębiać się. W sumie będzie znacznie większy przyrost pary wodnej w regionach wybitnie wilgotnych gdzie rzeki atmosferyczne będą coraz większe, a znacznie mniejszy w regionach wybitnie suchych gdzie rzeki atmosferyczne z reguły nie docierają a głębokie niże atmosferyczne będą pojawiać się coraz rzadziej. A jak już się pojawią to przyniosą z sobą anomalne bardzo rzadkie powodzie na pustyniach, stepach i na suchych zbiorowiskach trawiastych jak prerie, busz czy sawanna.
Ogólnie w rejonach bardzo wilgotnych jak strefy równikowe i nad prawie wszystkimi wybrzeżami nadoceanicznymi i nadmorskimi będą nie tylko obfite nawalne opady deszczu, których przyczyną będą potężne niże atmosferyczne, ale i też coraz większe katastrofalne powodzie. A w obszarach bardzo suchych jak zwrotniki i wnętrza kontynentów, jak np. centrum Azji będą coraz większe susze z uporczywie utrzymującymi się gorącymi, bezwietrznymi wyżami atmosferycznymi.
Ten trend będzie coraz bardziej wzrastać także w strefach klimatu śródziemnomorskiego i na wybrzeżach wzdłuż których płyną zimne prądy oceaniczne, z których paruje mniej pary wodnej, dlatego też na lądach tam występują obszary ubogie w zbiorowiska roślinne, a nawet pustynne. Przeciwieństwem są prądy ciepłe przynoszące z sobą ogromne ilości pary wodnej. Dlatego występują one tam gdzie jest bogata roślinność leśna. Naukowcy dokładnie nie wiedzą jak dynamicznie zmienią się cyrkulacje oceaniczne zarówno tam gdzie występują prądy zimne, jak i prądy ciepłe.
Ocieplenie atmosfery oznacza też ocieplenie oceanów. I to drugie ocieplenie jest nawet poważniejsze, gdyż jego przyczyną są nasilające się stratyfikacje wód oceanicznych, ich zakwaszenia oraz odtlenienia. Wzrost pary wodnej w atmosferze nasila te ujemne procesy w oceanach. Warto też pamiętać, że para wodna choć jest najważniejsza w dynamice systemu klimatycznego Ziemi, to ulega procesom skupienia ciał. W chłodniejszej atmosferze i na jej wyższych wysokościach zmienia się w krople deszczu, a w jeszcze chłodniejszej atmosferze i na jeszcze wyższych wysokościach zmienia się w płatki śniegu i kryształki lodu.
Statystycznie na Ziemi jednak opadów śniegu jest coraz mniej, za to nastąpił przyrost opadów deszczu gdyż mamy coraz większe rzeki atmosferyczne. Generalnie jednak podsumowując ilość pary wodnej wzrasta w atmosferze, ale w regionach wybitnie wilgotnych, bo w obszarach wybitnie suchych jest jej coraz mniej. Dlatego mamy do czynienia z jednej strony, z coraz większymi powodziami, pływami, falami sztormowymi, huraganami a z drugiej strony z coraz większymi suszami, falami upałów, pożarami czy też trąbami powietrznymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *