1,5 stopnia Celsjusza a 2 stopnie Celsjusza

Przed nami ciężkie wyzwanie. Według ostatniego raportu IPCC mamy nie dopuścić do tego żeby przekroczyć 1,5 st.C albo przynajmniej dozwolone by było przekroczenie minimalne. Co odbiłoby się i tak na zmianach w przyrodzie i w naszej cywilizacji, ale nie byłyby one tak dokuczliwe i wręcz już niebezpieczne, jak po przekroczeniu 2 st.C. Bo właśnie ten poziom ocieplenia względem okresu preindustrialnego może wymknąć klimat i przyrodę spod naszej kontroli.

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć w jakim kierunku potoczyłby się klimat. Przyszłość nie jest zbyt wesoła, skoro dopiero w 2050 r. mamy zamiar wyzerować wszystkie emisje gazów cieplarnianych do atmosfery i oceanów. Pamiętać jednak należy, że klimat jest bezwładny i jeszcze przez ładnych kilka dekad, może nawet do końca wieku, koncentracje gazów cieplarnianych i temperatura globalna w atmosferze będą wciąż rosnąć. A przecież jeszcze przez ten czas będą podgrzewać się oceany na całym świecie.

Sytuacja nie jest wesoła. Raczej nie uda się nie przekroczyć 1,5 st.C jeśli chcemy w 2030 r. dopiero o 45 % zredukować emisje GHG (gazów cieplarnianych), a w 2050 r. dopiero całkiem wyzerować. Powinniśmy ustalić redukcje całkiem do zera już w 2030 r., a nie dopiero w 2050 r. Świat naprawdę stanął na ostrzu noża. Potrzebna jest głęboka transformacja społeczno-gospodarcza. Zmiana nawyków konsumenckich u wszystkich mieszkańców Ziemi. I to powinno już być wdrażane natychmiast. Jednocześnie politycy, biznes powinni posłuchać głosu naukowców i wdrażać technologie opłacalne i zeroemisyjne. Taką gwarancję dają Odnawialne Źródła Energii (Renewable Energy Sources). Oraz likwidować przemysł i inne sektory gospodarki jak transport, energetyka, rolnictwo, budownictwo, oparte na tradycyjnych paliwach kopalnych.

Nie ma innego wyjścia. Politycy i biznesmeni muszą to zrozumieć. Już w tej chwili w Wielkiej Brytanii narodził się spontanicznie ruch społeczny Extinction Rebellion, w którym społeczność brytyjska nawołuje do ochrony Ziemi. Ochrony klimatu i przyrody. Politycy i biznesmeni muszą w końcu coś z tym zrobić. Naukowcy mówią wyraźnie już, że to już nie są jakieś domysły, ale brutalne fakty. Grozi nam zarówno katastrofa klimatyczna, jak i ekologiczna. Czas coś z tym zrobić.

Teraz skupiamy się na zagadnieniach klimatycznych. Decydenci rozważają użycie geoinżynierii w ostateczności, gdy temperatura niebezpiecznie będzie wzrastać. Niestety na masową skalę podjęcie takich działań może przynieść opłakane skutki. Nie wiemy dokładnie jak zareaguje system klimatyczny Ziemi. Jak zareaguje biosfera. To są bardzo ryzykowne kroki.

Tak więc coś z tym fantem trzeba zrobić. Tylko co? Jak? W jakim stopniu? Na pewno nie ma innego wyjścia jak szybka dekarbonizacja gospodarek świata. Tu nie ma czasu na zastanawianie się. Tu trzeba już przetransformowywać sektory gospodarcze oparte na paliwach kopalnych na OZE, elektromobilność, efektywność energetyczną. Cały świat powinien podjąć też kroki ku globalnej ochronie bioróźnorodności, obszarów cennych przyrodniczo.

Ekosystemy, zwłaszcza leśne i bagienne również dużą rolę spełniają w pochłanianiu dwutlenku węgla z atmosfery. I powinniśmy robić wszystko by je utrzymać w należytym stanie. Propozycja ekologa Edwarda Wilsona żeby przeznaczyć pół Ziemi dla natury jest radykalna i wybiegająca daleko w przyszłość. Zachowanie tej połowy Ziemi to również nienaruszone magazyny węgla zgromadzonego zwłaszcza we wspomnianych ekosystemach leśnych i bagiennych. Drugą połowę stanowiłaby nasza cywilizacja już z bezemisyjną gospodarką. Na taki wariant nasza cywilizacja raczej jest jeszcze nie gotowa, ale będzie musiała podjąć jakieś działania w tym kierunku.

Glob ziemski ocieplony powyżej 2 st.C to już jest duże niebezpieczeństwo. Temperatura może tak szybko i w niekontrolowany sposób rosnąć z roku na rok, że gatunki nie nadążą z ewolucją, adaptacją klimatyczną i migracjami na wyższe szerokości geograficzne i zacznie z nich wiele masowo na naszych oczach wymierać. Nam też to grozi.

Powinniśmy zrobić wszystko aby nie dopuścić do tego by na świecie było coraz mniej wody pitnej, żywności, energii i coraz więcej fal upałów, chorób tropikalnych, uchodźców klimatycznych, ekstremalnych zdarzeń pogodowych i klimatycznych. Świat w taki sposób ocieplony może drogo kosztować medycyna, żywność, leki oraz ubezpieczenia. Fale upałów i susze oraz pożary, nawalne opady, osuwiska w górach, powodzie błyskawiczne przyniosą również coraz większe straty finansowe oraz w ludziach i zwierzętach gospodarskich i tych w przyrodzie.

Przed nami COP24 w Katowicach. Czy politycy i biznesmeni wezmą sobie do serca ostrzeżenia naukowców. Mamy ponoć tylko 12 lat by nie dopuścić do przekroczenia 1,5 st.C. Czy to się uda?! Trudno powiedzieć.

http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/ziemia-stabilna-czy-cieplarniana-309?fbclid=IwAR2xn4DbXN08_8y0m8dFW2e5dqN8h-gA9laBeyrCS9A7BVahT3QeOTOJFvE

http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/ocieplenie-o-1-5-stopnia-specjalny-raport-ipcc-308?fbclid=IwAR1CHZXLsJq9zksHyNKzXxuSxhFFn72W8vc6Eo1yFSjlJVaW_kMcj1OrCGE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *